fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawicy program (prze)trwania

Zbigniew Ziobro,  Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin
Entuzjazm, powiewające sztandary, wielkie projekty... W Zjednoczonej Prawicy to już zapomniana przeszłość. Na zdjęciu Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin podczas konwencji wyborczej w 2018 r.
Forum
Nikomu w Zjednoczonej Prawicy nie opłaca się dziś dążyć do przyspieszonych wyborów. Zarazem nikt nie zamierza iść na choćby najmniejszy kompromis. Stąd obawy, że spirala autodestrukcji się rozkręci, chociaż nikt jej nie chce.

Wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla Polskiej Agencji Prasowej z 26 lutego nieco mnie zaskoczył. Przywykliśmy do jego cokolwiek zdawkowych i mocno apodyktycznych deklaracji. Ale tym razem równie mocno, jak ton niejasnej, adresowanej do koalicjantów PiS przestrogi, uderza brak choćby markowanego pomysłu na rozwiązanie kryzysu w Zjednoczonej Prawicy. W tej sytuacji maksyma „tisze jediesz, dalsze budiesz", którą Kaczyński kiedyś tak lubił (i do której rzadko się stosował), nasuwa się sama.

„Polska stoi dzisiaj przed ogromną szansą, a warunkiem jej wykorzystania jest jedność obozu Zjednoczonej Prawicy; każdy, kto rozbija dzisiaj prawicę, działa przeciw Polsce, przeciw polskiej rodzinie i przeciw polskim wartościom" – to brzmi jak rytualne zaklęcie przywódcy przyzwyczajonego do dominacji nad wszystkimi i wszystkim. Formułki mają pokrywać twarde historyczne konieczności.

Kto sieje wiatr

Tyle że taki język pojawia się w momencie szczególnej bezrad...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA