fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Pjongczang 2018

Kanadyjska łyżwiarka ratuje psy przed zjedzeniem

Twitter
Kanadyjska łyżwiarka Meagan Duhamel adoptowała już drugiego psa z koreańskiej hodowli, ratując go od przerobienia na zupę. Duhamel apeluje do swoich kolegów, by każdy z nich zaadoptował choć jedno zwierzę.

Dwukrotna mistrzyni świata, podczas pobytu w Korei w związku z kwalifikacjami do igrzysk, w ubiegłym roku adoptowała już jednego psa - Moo-tae. Podobnie jak teraz, skorzystała z pośrednictwa organizacji Free Korean Dogs, ułatwiającej adopcje psów z koreańskich hodowli przez obywateli USA.

Duhamel adoptowała drugiego psa - mieszańca jamnika, choć jak mówi, nie ma możliwości go zatrzymać. Znalazła więc zwierzakowi rodzinę, która przygarnie go po powrocie łyżwiarki z Korei.

Kanadyjka zaapelowała do sportowców biorących udział w igrzyskach, by każdy z nich adoptował choć jednego psa, ratując mu życie.

Gest Duhamel docenił prezydent Donald Trump. Nazwał łyżwiarkę "kanadyjską patriotką", która niesie oświecenie ratując psy przed przerobieniem ich na restauracyjne dania.

W prowincji Gangwon, gdzie lezy Pjongczang, zarejestrowanych jest 196 hodowli psów z przeznaczeniem na mięso. Rocznie w tym celu zabija się okoóo 2 mln tych zwierząt.

W Korei widać jednak powolny spadek popularności dań z psiego mięsa. Wiąże się to m.in. ze wzrostem liczby osób, które przygarniają psy jako zwierzęta domowe. Przykład dał tutaj prezydent Korei Południowej Moon Jae-in, który adoptował czteroletniego kundelka o imieniu Tory - psa ocalonego przez jedną z organizacji walczących o prawa zwierząt.

Restauracje w Pjongczangu, które specjalizowały się w daniach z psiego mięsa, na czas trwania igrzysk zostały poproszone o wycofanie tych potrwa z menu, bo w zachodnim świecie zjadanie psów wciąż budzi ogromny sprzeciw. W zamian otrzymały od koreańskiego rządu dofinansowanie.

Część restauratorów zgodziła się na takie rozwiązanie, część jednak odrzuciła je. Jak mówił 60-letni Park Young-ae, którego restauracja znajduje się tuż obok olimpijskiego stadionu, nie ma powodu, by, sprzedając potrawy z psiego mięsa od dziesięcioleci, zmieniać menu "tylko z powodu igrzysk".

Źródło: nypost.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA