fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Temida w stanie nadzwyczajnym - komentuje Tomasz Pietryga

Adobe Stock
PiS-owi nie udało się zreformować wymiaru sprawiedliwości tak, aby lepiej służył obywatelom. Był za to czteroletni wyniszczający konflikt, a na koniec hejterska kompromitacja nowych sędziowskich elit.

Nigdy przedtem żadne ugrupowanie w III RP nie włożyło tak wiele energii w próbę przebudowy wymiaru sprawiedliwości. Skończyła się – przynajmniej na razie – niepowodzeniem. Zamiast zmian proceduralnych i organizacyjnych, które usprawniłyby proces sądowy, a odrzucając nadęty formalizm uczyniły go bardziej sprawiedliwym, PiS skupił się podboju instytucji wymiaru sprawiedliwości. W efekcie mieliśmy czteroletni wyniszczający konflikt władzy politycznej z sądowniczą, który obniżył też wiarygodność Polski jako stabilnej demokracji.

Trybunał, SN i KRS

Zaczęło się od wojny o Trybunał Konstytucyjny. Po rocznej batalii i siedmiu nowelizacjach ustawy większość sędziów w TK z prezesem pochodziła już z nominacji PiS. Otworzyły się bramy do radykalnych zmian w wymiarze sprawiedliwości. PiS mógł wprowadzić polityczny tryb wyboru sędziowskiej części Krajowej Rady Sądownictwa – silnika Temidy odpowiedzialnego m.in. za sędziowskie kadry. Nie udał się natomiast radykalny kadrowy reset Sądu Najwyższego. Skrajną wersję ustawy zawetował prezydent, a nieco łagodniejszą, obniżającą wiek emerytalny i odsyłającą w stan spoczynku kierownictwo SN z pierwszą prezes na czele, zakwestionowała Bruksela i TSUE. Pod ich presją PiS wycofał się ze zmian. W SN pojawiły się za to nowe izby: dyscyplinarna i spraw publicznych. One również budzą kontrowersje. A los KRS jest wciąż niepewny, bo sprawa czeka na ocenę TSUE. Mocno krytykowany jest też nowy model postępowań dyscyplinarnych.

Kadry i wymiana elit

Zbigniew Ziobro, korzystając z nadzwyczajnych uprawnień, wymienił blisko 200 prezesów i wiceprezesów sądów. W niektórych dużych ośrodkach wywołało to bunty i konflikty. Wcześniej prawnikami związanymi z MS została obsadzona sędziowska część KRS oraz Izby Dyscyplinarnej SN. Operacja wymiany kadr jednak się nie powiodła. Nowe elity skompromitowała tzw. afera hejterska, w której mieli uczestniczyć wiceminister sprawiedliwości, a także sędziowie delegowani do MS, członkowie nowej KRS, a nawet sędzia SN. Sprawa ta pogrążyła i tak silnie krytykowane zmiany w sądownictwie. A PiS się przekonał, że polityczna moc uchwalania ustaw to za mało, gdy brakuje kadr, by budować nowy ustrój Temidy.

Sprawność procesów

PiS-owi nie udało się przyspieszyć procesów sądowych. Wprowadzono natomiast kilka ważnych zmian proceduralnych, w tym losowanie spraw przez sędziów oraz zasadę niezmienności składów, reformę egzekucji i kontroli nad komornikami i skrócenie czasu przedawnień oraz usprawnienie upadłości konsumenckiej. To jednak zdecydowanie za mało. Obszerne reformy procedury karnej i cywilnej (ta przywraca m.in sądy gospodarcze), które mogą usprawnić proces, weszły dopiero w tym roku lub wejdą wkrótce i nie mają jeszcze wpływu na tempo pracy Temidy.

Bilans czterech lat wygląda źle. Statystycznie czas procesu wydłużył się w większości kategorii spraw, przybyło skarg obywateli na przewlekłość postępowania. Konflikt o sądownictwo spowodował, że w sądach jest blisko 700 wakatów, obciążenie sprawami przeciętnego sędziego wzrosło nawet dwukrotnie. Jednocześnie nie doczekały się realizacji zapowiadane przez PiS duże zmiany strukturalne: spłaszczanie struktury sądownictwa (likwidacja sądów apelacyjnych), wprowadzenie nowego modelu sędziego czy instytucji sędziego pokoju.

Polityka karna

Tu niespodzianek nie było. Zbigniew Ziobro zmierza od samego początku do zaostrzenia polityki karnej, stąd liczne punktowe nowelizacje kodeksów karnych zaostrzające kary dla pijanych czy odurzonych kierowców, wzrost tymczasowych aresztowań oraz liczby pensjonariuszy zakładów karnych. Do plusów można zaliczyć zaostrzenie kar za oszustwa podatkowe, a także stosowanie elektronicznych obroży, wprowadzenie rejestru pedofilów oraz ustawy alimentacyjnej polepszającej ściąganie alimentów. Zaostrzono także politykę wobec mafii reprywatyzacyjnej oraz przygotowano projekt ustawy antylichwiarskiej.

Ziobro miał też wielki legislacyjny blamaż. Pod wypływem głośnego filmu braci Sekielskich o pedofilii parlament błyskawicznie przyjął nowelizację gruntownie zaostrzającą politykę karną (bezwzględne dożywocie i 30 lat). Ustawa przyjmowana w pośpiechu miała wiele niedoróbek, zastrzeżenia budził też tryb uchwalenia. Prezydent skierował ją do TK.

Prokuratura

To połączenie funkcji prokuratura generalnego i ministra sprawiedliwości, czyli powrót do starego modelu sprzed 2010 r. Opozycja i środowiska prawnicze zaciekle krytykowały ręczne sterowanie prokuraturą oraz czystki kadrowe i degradowanie niepokornych śledczych. Wydaje się jednak, że w tej krytyce bardziej chodzi osobę, która sprawuje podwójną funkcję, czyli Zbigniewa Ziobrę, niż o model prokuratury, ponieważ zarówno jeden, jak i drugi budził zastrzeżenia. A w III RP bez względu na rządzącą opcję nie było woli politycznej, aby wpisać prokuraturę do konstytucji, uniezależniając ją od władzy wykonawczej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA