fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie Zdrowie

Reżim sanitarny odszedł w niepamięć

AFP
Należy zrobić wszystko, żeby zaszczepić jak najwięcej osób w jak najkrótszym czasie. Ale nie można przy tym rezygnować z zasad higieny.

Nie cichną wątpliwości wokół Centrum Medycznego Medyk w Rzeszowie. Po burzy związanej z doniesieniami, że w przychodni szczepiono osoby nieuprawnione, pojawiła się informacja o tym, że używano w niej wiele razy jednorazowej strzykawki.

Sprawę ujawniła Wirtualna Polska. Dyrektor placówki dr Stanisław Mazur w rozmowie z portalem nie zaprzeczał, że takie zarządzenie wydał. Zapewniał jednak, że nie weszło ono w życie, bo otrzymali strzykawki z innej placówki.

– Narodowy Fundusz Zdrowia prowadzi czynności, które mają wyjaśnić doniesienia o możliwych nieprawidłowościach przy realizacji szczepień w Centrum Medycznym Medyk w Rzeszowie. Postępowanie jest prowadzone wspólne z wojewódzką oraz powiatową inspekcją sanitarną – poinformowała „Rzeczpospolitą" Sylwia Wądrzyk, rzeczniczka NFZ. – Pracownicy na miejscu weryfikują sygnalizowane w ostatnich dniach doniesienia o nieprawidłowościach, w tym m.in. o wielokrotnym wykorzystaniu strzykawek jednorazowych czy też możliwości użycia do szczepień preparatu niedopuszczonego jeszcze do użytku w Polsce – tłumaczy i dodaje, że obecnie „postępowanie jest w toku", a jego wyniki będą znane w późniejszym terminie.

Tę ostatnią kwestę, czyli rzekome stosowanie szczepionki firmy Johnson & Johnson, która w Polsce pojawi się dopiero w przyszłym tygodniu, wydaje się, że wyjaśnił minister zdrowia. Podczas piątkowej konferencji prasowej Adam Niedzielski zapewniał, że kontaktował się w tej sprawie z producentem, który zapewniał go, że żadna partia tej szczepionki nie została jeszcze przesłana do Polski.

Szczególnie niepokojące jest polecenie kilkukrotnego użycia tej samej strzykawki. Według WHO rocznie dwa miliony ludzi na świecie poprzez takie działania zakaża się HIV czy wirusowym zapaleniem wątroby typu B i C. A wielu lekarzom w dzisiejszych czasach taka praktyka nie mieści się w głowie.

Trudno jednak winić rzeszowską przychodnię za to, że mając gotowe do użycia szczepionki, chciała zaszczepić jak najwięcej osób. Bo choć w piątek prezydent Andrzej Duda po posiedzeniu Rady Gabinetowej podkreślał, że sytuacja jest „lepsza, niż się spodziewano", to wcale nie jest dobrze. W niedzielę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 21 703 nowych zakażeniach i śmierci 245 osób. W sobotę było 24 856 zakażonych i 749 zgonów, a w piątek – 28 487 i 677. Szpitale pękają w szwach, w regionach o większej liczbie zakażeń konieczna jest relokacja chorych, są kłopoty z tlenem i brakuje miejsc w przyszpitalnych chłodniach, w których przechowywane są ciała zmarłych.

Wydaje się, że jedynym sposobem na ograniczenie tej skali zakażeń jest szybkie wyszczepienie Polaków. Tym bardziej że na skrupulatne przestrzeganie restrykcji nie ma co liczyć.

Epidemiolodzy zwracają uwagę, że ten tydzień pokaże rzeczywistą skalę zakażeń. Wskaźniki prawdopodobnie pójdą w górę z uwagi na zwiększoną mobilność w czasie świąt. Ale nie można się spodziewać, że w kolejnych będzie lepiej. Tym bardziej że pomimo restrykcji bez większych przeszkód wciąż odbywają się masowe imprezy. Takie jak zlot motocyklistów na Jasnej Górze, który miał miejsce w niedzielę.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA