fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Mała reprywatyzacja: dekretowy budynek będzie jeszcze trudniej odzyskać

Reprywatyzacja: kamienica w Warszawie
Adobe Stock
Nie wolno zwracać kamienic z najemcami. Odszkodowanie pokrzywdzonym przez reprywatyzację wypłaci Skarb Państwa, a nie warszawski ratusz.

Szykują się zmiany dotyczące warszawskich nieruchomości dekretowych. Od wtorku wchodzą w życie dwie nowelizacje ustaw: o gospodarce nieruchomościami oraz o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych.

Nowe przepisy zakazują zwrotu reprywatyzowanych kamienic z lokatorami. Środkami odzyskanymi dotychczas przez komisję weryfikacyjną na ten cel miałby dysponować Fundusz Reprywatyzacji, a nie ratusz. Dzięki temu zdaniem rządu nie będzie już blokował wypłaty odszkodowań przyznanych lokatorom przez komisję weryfikacyjną. Do tej pory wszystkie decyzje wydane w tej sprawie były zaskarżane przez ratusz do sądu, co blokowało wypłatę pieniędzy.

Władze ratusza się bronią.

Czytaj też:

– Korzyści są takie, że wreszcie decyzje odszkodowawcze nie są zależne od tzw. decyzji głównych komisji weryfikacyjnej – wyjaśnia Karolina Gałecka z warszawskiego ratusza. – W konsekwencji lokatorzy otrzymają odszkodowania niezależnie od tego, czy decyzje komisji dotyczące nieruchomości będą się utrzymywały w sądach. Na pewno jest to próba zrekompensowania krzywd wyrządzonych lokatorom, jednak – jak wielokrotnie podkreślało miasto – zmiany w przepisach powinny iść w kierunku rozwiązań kompleksowych, czyli obejmujących wszystkich lokatorów zreprywatyzowanych kamienic. Nadal jednak odszkodowania dostanie wyłącznie wybrana przez komisję grupa pokrzywdzonych lokatorów – tłumaczy Karolina Gałecka.

Nowe przepisy wydłużają listę okoliczności niepozwalających zwrócić nieruchomości dawnemu właścicielowi. Zakazują zwrotu całej kamienicy, nawet jeżeli jest w niej zajęte tylko jedno mieszkanie, a  mieszka w nim dziki lokator. Nie wolno oddać także nieruchomości, których chociażby mały fragment został oddany na cel publiczny, np. na parking czy park.

Władze Warszawy nie do końca się cieszą z rozszerzenia listy powodów, dla których nie muszą zwracać dekretowej nieruchomości. Okazuje się, że przepisy są niejasne.

– Katalog odmów jest tak szeroki, że de facto ustawa kończy temat zwrotów nieruchomości. Jest w niej jednak wiele wad. Przede wszystkim, na co uwagę zwracała m.in. Prokuratoria Generalna RP, przepisy są niejasne i tworzą pole do dużej interpretacji. Odmówić zwrotu nieruchomości musimy z uwagi na stosunki sąsiedzkie. Nie wiemy, jak należy to interpretować, i nie byliśmy jedynymi, którzy zwracali uwagę na problem niejednoznaczności przepisów podczas komisji sejmowej i senackiej. Za plus należy uznać wyjaśnienie sytuacji lokatorów. Nie będzie można już zwrócić nieruchomości z lokatorami. Ustawa ma jednak lukę prawną i nakazuje odmawianie zwrotów domów jednorodzinnych, w których mieszkają byli właściciele lub dokwaterowano im w przeszłości lokatora – mówi Karolina Gałecka.

W opinii Macieja Obrębskiego, adwokata specjalizującego się w reprywatyzacji, nowe przepisy oznaczają jedno: koniec reprywatyzacji w Warszawie.

– Nowela zamyka drogę do jakiejkolwiek reprywatyzacji w Warszawie. I nie przewiduje odszkodowań. To głęboko niesprawiedliwe. Dlaczego nie wolno zwrócić pustostanu bezprawnie zajmowanego przez jedną osobę albo gdy tylko kilka metrów trawnika jest zielenią publiczną? – pyta mec. Obrębski.

– Nowelizacja ustawy o gospodarce nieruchomościami w reprywatyzacji nieruchomości warszawskich ma dwojaki skutek – uważa Lech Żyżylewski, radca prawny, partner, kancelaria DZP. – Po pierwsze, likwiduje ona uznaniowość decyzji odmawiających zwrotu nieruchomości, zastępując dotychczasowe określenie „można odmówić" kategorycznym stwierdzeniem „odmawia się". Po drugie, rozszerza ona znacząco listę przypadków, w których zwrot jest zakazany, stanowiąc kontynuację działań ustawodawcy podejmowanych od wejścia w życie dekretu warszawskiego, które stopniowo ograniczały możliwości tego zwrotu. Nieprzypadkowo więc historia funkcjonowania dekretu została trafnie nazwana w  iteraturze „postępującym wywłaszczaniem nieruchomości". Niestety, te akty wywłaszczenia, łącznie z obecną nowelizacją, chronią wyłącznie interes publiczny oraz interesy obecnych użytkowników nieruchomości, całkowicie ignorując prawa byłych właścicieli. O przyznaniu tym ostatnim prawa do odszkodowania za utratę możliwości odzyskania nieruchomości nic bowiem nie wspominają, co pewnie będzie zarzewiem kolejnych sporów, także na forum międzynarodowym – twierdzi Lech Żyżylewski .

Z danych warszawskiego ratusza wynika, że w ostatnich czterech latach, tj. od wejścia w życie tzw. małej ustawy reprywatyzacyjnej, wydano zaledwie dziesięć decyzji zwrotowych i 194 odmawiające oddania nieruchomości dekretowej (w 2020 r. było ich 21). W tym okresie nie oddano ani jednej kamienicy z lokatorami.

Podstawa prawna: nowelizacja z 17 września 2020 r. ustawy o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych (DzU z 5 października 2020 r., poz. 1709)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA