Nieruchomości

Prawo budowlane: domki holenderskie do legalizacji - wyrok WSA

AdobeStock
Niepołączona trwale z gruntem przyczepa typu domek holenderski jest tymczasowym obiektem budowlanym w rozumieniu art. 3 pkt 5 prawa budowlanego – orzekł sąd.

Charakter prawny przyczep, wykorzystywanych jako domy letniskowe, wciąż budzi spory i wątpliwości Na działce w województwie zachodniopomorskim ustawiono na bloczkach betonowych 29 przyczep typu holenderskiego, wyposażonych w aneksy kuchenne, łazienki i pokoje. Są to obiekty, przeznaczone do pełnienia funkcji domów letniskowych – ustalili inspektorzy nadzoru budowlanego. Właściciel tych obiektów oświadczył jednak, że nigdy nie wynajmował ich wczasowiczom, chociaż w tle sprawy pojawiały się takie sugestie. Prowadzi on przedsiębiorstwo wielobranżowe, które od dwóch lat zajmuje się głównie handlem przyczepami tego typu. Są to wyłącznie eksponaty wystawowe, przeznaczone do sprzedaży. Po sprzedaży domek zabiera nabywca, a na jego miejsce sprowadzana jest nowa przyczepa. Przedsiębiorca nie starał się o pozwolenie na budowę, ponieważ nie uważa przyczep za obiekty budowlane.

Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego stwierdził jednak, że w katalogu wymienionych w prawie budowlanym obiektów, realizowanych na podstawie zgłoszenia, nie ma „domków holenderskich". Art. 29 ust.1 pkt 25 określa wprawdzie, że budowa tymczasowych obiektów budowlanych, stanowiących eksponaty wystawowe, niespełniających jakichkolwiek funkcji użytkowych, nie wymaga pozwolenia na budowę, ani zgłoszenia. Jednak teren, na którym są gromadzone, powinien być przeznaczony na ten cel albo w miejscowym planie zagospodarowania, albo w decyzji o warunkach zabudowy. W takiej sytuacji należało zastosować art. 48 ust. 2 i 3 prawa budowlanego – czyli nakaz wstrzymania robót budowlanych i nakaz rozbiórki, albo starania o legalizację samowoli budowlanej.

PINB zażądał więc od właściciela posesji dokumentów, wymaganych przy legalizacji, czyli zaświadczenia wójta gminy o zgodności inwestycji z miejscowym planem lub ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy, oświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane oraz czterech egzemplarzy projektu budowlanego wraz z wymaganymi opiniami i uzgodnieniami.

Zachodniopomorski wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego oddalił odwołanie przedsiębiorcy. Stwierdził, że przyczepy, jako nietrwale związane z gruntem, są tymczasowymi obiektami budowlanymi, opisanymi w art. 3 pkt 5 ustawy Prawo budowlane, takimi jak m.in. kioski uliczne, pawilony sprzedaży ulicznej i wystawowe, barakowozy itp. Ponieważ tymczasowe obiekty budowlane, będące wyłącznie eksponatami wystawowymi, nie wymagają pozwolenia na budowę, ani zgłoszenia, wystarczy zgodność ich lokalizacji z miejscowym planem lub decyzja o warunkach zabudowy.

Jeśli inwestor przedłoży decyzję, z której będzie wynikać, że teren jest przeznaczony na umieszczanie tymczasowych obiektów budowlanych, stanowiących eksponaty wystawowe i niepełniących jednocześnie jakichkolwiek funkcji użytkowych, wówczas PINB umorzy postępowanie jako bezprzedmiotowe, nawet bez konieczności przedkładania pozostałych dokumentów. Inwestor nie przedłożył jednak żadnych dokumentów, z których wynikałoby, że teren jest przeznaczony pod tymczasowe obiekty budowlane, stanowiące eksponaty wystawowe.

Przedsiębiorca zaskarżył postanowienia nadzoru budowlanego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. Zakwestionował nakaz dostarczenia dokumentów, wymaganych do legalizacji samowoli budowlanej, ponieważ, jego zdaniem, przyczepy nie podlegają przepisom budowlanym, lecz regulacjom prawa o ruchu drogowym. Nie są też przystosowane do pełnienia funkcji letniskowej. A gdyby nawet je potraktować jako obiekty tymczasowe, nie wymagały pozwolenia na budowę, wobec czego nie są samowolą budowlaną. Nieporozumieniem jest też nakaz wstrzymania robót budowlanych, które nie są, i nie były wykonywane.

WSA oddalił skargę. Za nieuzasadnioną uznał argumentację, że domki holenderskie, ustawione na posesji, to przyczepy. Nie mają one rejestracji, a ustawione na bloczkach betonowych, nie spełniały w chwili kontroli funkcji transportowo-komunikacyjnej – stwierdził sąd. Potencjalna możliwość ich przemieszczania po drogach publicznych nie jest ich zasadniczą funkcją, lecz służy jedynie temu, aby je usytuować na określonym miejscu. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, że nie połączona trwale z gruntem przyczepa typu domek holenderski jest tymczasowym obiektem budowlanym w rozumieniu art. 3 pkt 5 prawa budowlanego. Nawet odłączenie od mediów i przemieszczanie w obrębie działki nie powoduje utraty cech takiego obiektu. W tym przypadku ustawione są zresztą w sposób typowy dla obiektów rekreacyjno-wypoczynkowych w miejscowościach nadmorskich, a przedsiębiorca nie przedstawił żadnego dokumentu, z którego wynikałaby dopuszczalność wykorzystywania nieruchomości na cele wystawowe Nie ma więc podstaw do kwestionowania ustaleń, które doprowadziły do podjęcia postanowień o nałożeniu obowiązku przedłożenia określonych dokumentów w celu legalizacji samowoli budowlanej - orzekł WSA.

sygnatura akt: II SA/Sz 190/18

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL