fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Powszechne uwłaszczenie - bałagan przed nami

Adobe Stock
Choć notariusze chcą sporządzać akty notarialne bez zaświadczeń o przekształceniu użytkowania wieczystego we własność, to umowy takie mogą być kwestionowane przez sądy wieczystoksięgowe.

Zgodnie z ustawą o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności z 1 stycznia 2019 r. nastąpiło powszechne uwłaszczenie. Jednak mimo że doszło do niego z mocy prawa, ujawnienie wykreowanego ustawą prawa własności w księdze wieczystej oraz w ewidencji gruntów następować będzie na podstawie specjalnego zaświadczenia. Na jego wydanie organy dostały 12 miesięcy.

Czytaj też:

W uchwalanej naprędce nowelizacji przepisów wprowadzono natomiast przepis, że w przypadku sprzedaży mieszkania czy domu położonego na przekształconym gruncie urzędnicy na sporządzenie zaświadczenia mają 30 dni. Tyle tylko, że wspomniany termin jest jedynie instrukcyjny. Jego przekroczenie nie zostało obarczone sankcją. Efekt? Na dokument potwierdzający przekształcenie będzie można w praktyce czekać nawet miesiącami. W piątek Krajowa Rada Notarialna – chcąc zapewne uniknąć paraliżu na rynku – wydała stanowisko, w którym uznała, że sprzedaż lokalu z rynku wtórnego jest możliwa również bez zaświadczenia.

– Pozostawiamy notariuszom swobodę. Jeżeli znajdą argumenty, by sporządzać akty bez zaświadczeń, to samorząd będzie taki punkt widzenia akceptować – mówi notariusz Mariusz Białecki, prezes KRN.

Stanowisko rejentów może jednak na nic się zdać, jeśli sądy wieczystoksięgowe uznają, że sprzedaż mieszkań bez zaświadczeń jest wadliwa. Co nie jest wykluczone.

Redakcja „Rzeczpospolitej" zapytała, jak ta kwestia rozwiązana zostanie w stolicy. Odpowiedź nie napawa optymizmem.

– Na chwilę obecną, po zasięgnięciu opinii we wszystkich wydziałach ksiąg wieczystych Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w zakresie możliwości sprzedaży lokalu bez zaświadczenia, można jedynie stwierdzić, że stanowisko orzeczników nie jest jednolite. Analizowanie przedmiotowej kwestii będzie zapewne kontynuowane i intensyfikowane w miarę rozpoznawania konkretnych wniosków o wpisy – wskazała Agnieszka Zadrożna, zastępca kierownika oddziału administracyjnego tego sądu.

Zdaniem dr. Mateusza Grabca, specjalisty z zakresu prawa nieruchomości, partnera w kancelarii Baker McKenzie, jeśli sądy stwierdzą, że nie akceptują aktów bez dołączonych zaświadczeń, notariusze nie powinni ich sporządzać (nawet mimo istnienia ku temu argumentów).

– Brak ujawnienia przejścia własności lokalu w księdze wieczystej wykreuje chaos prawny, a jego skala będzie zależała od przyczyny odmowy wpisu – wskazuje Grabiec. – Może nawet zaistnieć ryzyko braku wpisu z powodu uznania aktu notarialnego za wadliwy ze względu na wątpliwości co do prawidłowości określenia przedmiotu sprzedaży – uważa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA