fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

„Fleetwood Mac”: Muzyczny romans gwiazd

Fleetwood Mac: Lindsey Buckingham, Stevie Nicks, John McVie (od góry), Mick Fleetwood i Christine McVie (u dołu)
Warner Music Polska
33 lata temu ukazał się słynny album „Fleetwood Mac”, który zaczął popową karierę grupy.

To była przełomowa płyta w historii zespołu. Wielu fanów całkiem słusznie ceni sobie bardziej pierwszy bluesowy okres działalności grupy założonej w 1967 roku w Wielkiej Brytanii przez gitarzystów Petera Greena, Jeremy’ego Spencera oraz perkusistę Micka Fleetwooda. Ale kiedy w szeregach formacji pojawiła się obdarzona kontraltem blond piękność Stevie Nicks, a także gitarzysta Lindsey Buckingham, rozpoczął się amerykański etap grupy.

Właśnie płyta z białą okładką dała początek serii albumów, których sprzedaż sięgała dziesiątków milionów – „Rumours”, „Tusk”, „Tango in the Night” czy „Behind the Mask”. Wszystko sprawił paradoksalny przypadek. Fleetwood Mac od początku mieli kłopoty ze stabilnym składem. Najpierw odejście Greena i Spencera przestawiło muzykę zespołu na popowe tory, a w 1974 roku grupa szukała w Los Angeles natchnienia i następcy Boba Welcha. Wtedy inżynier dźwięku Keith Olsen zaprezentował Anglikom piosenki z nagranej przez niego płyty „Buckingham Nicks”.

Była to ryzykowna decyzja, ponieważ album duetu sprzedawał się fatalnie pomimo odważnej okładki, na której para pokazała się w lekkim negliżu, przysłonięta wyłącznie falą bujnych włosów.

Szkolna miłość

Poznali się w jednej ze szkół w San Francisco w 1966 roku. On był już wtedy basistą w zespole Fritz i zaprosił szkolną koleżankę do śpiewania.

„To było w 1968 roku – wspominała Stevie Nicks na łamach „Us Magazine”. – Szybko zaczęliśmy rockandrollową karierę, otwieraliśmy koncerty wielkich gwiazd – Janis Joplin i Jefferson Airplane”.

Pamiątką-talizmanem po spotkaniu z Joplin były podarowane Stevie przez Janis muszelkowe koraliki. Wspólne koncerty z Jimim Hendrixem wpłynęły też na formowanie się estradowej osobowości Nicks – wielkiej, pomimo wzrostu ledwie 155 cm. Mick Fleetwood ma 198 cm, dlatego na koncertach Stevie wkłada zawsze buty windujące ją na poziom 165 cm.

Grupa Fritz rozpadła się w 1971 roku, ale Stevie i Lindsey byli już kochankami i postanowili kontynuować muzyczną przygodę w Los Angeles – jak się okazało, jeden z najbardziej burzliwych romansów w historii muzyki pop.

Stevie studiowała komunikację społeczną na uniwersytecie w San Jose, ale pracowało też jako kelnerka, a nawet sprzątaczka w sieci przydrożnych barów. Para zdecydowała bowiem, że Lindsey skupi się na doskonaleniu gry na gitarze. Marzenia o sukcesie płytowym się nie spełniły. Porażka płyty była tak wielka, że od premiery w 1973 r. album nie został nigdy wznowiony. Jest znany z wersji pirackich.

Para miała jednak szczęście w nieszczęściu. Gdy Fleetwood Mac pracowali w studio w Los Angeles, Lindsey Buckingham nagrywał tego dnia po sąsiedzku, za ścianą. Wydarzenia potoczyły się błyskawicznie: Mick Fleetwood zaproponował, żeby Lindsey dołączył do grupy. Decydująca, pełna emocji rozmowa odbyła się w meksykańskiej restauracji. Buckingham zgodził się, pod warunkiem że w szeregach formacji znajdzie się również jego ukochana Stevie.

Amerykanie oficjalnie stali się członkami zespołu w sylwestra 1974 r. Jak wspominał założyciel grupy, basista John McVie, byli trudni we współpracy. Buckingham próbował pouczać doświadczonych starszych kolegów, jak grać na basie i perkusji.

– To jest Fleetwood Mac i to my decydujemy, jak gramy – mówił McVie.

Nowi członkowie dbali o promocję i to ich piosenki wydane na debiutanckiej płycie – „Rhiannon”, „Crystal”, „I’m So Afraid” czy „Monday Morning”, chociaż wcześniej nie zostały zauważone, teraz zdecydowały o sukcesie.

– Zagraliśmy je dosłownie w każdej dziurze i kopnęliśmy album na sam szczyt – wspominała Stevie.

Nie od razu. Dopiero 15 miesięcy po premierze płyta wylądowała na pierwszym miejscu listy przebojów „Billboardu”. Od tego czasu można powiedzieć, że grupa zyskała tam kartę stałego bywalca. Album okazał się najlepiej sprzedająca się studyjną płytą 1976 roku. Kupiło go 5 milionów fanów na świecie.

Rozpad gorącego związku

Gorzej powodziło się muzykom w życiu prywatnym. Dali nowe życie grupie, ale związek Stevie i Lindseya się rozpadł. Stało się to głównym tematem następnego melodramatycznego albumu „Rumours”.

Opowieść o końcu miłości kupiło 40 mln fanów. Stevie przeszła potem serię burzliwych romansów podkręcanych narkotykami, m.in. z Mickiem Fleetwoodem, Donem Henleyem, perkusistą The Eagles, i Joe Walshem, gitarzystą The Eagles, znanym z legendarnej solówki w „Hotel California”.

– Nigdy nie było mi dane zostać matką, za to moje piosenki sprawiają, że wiele matek mogło poczuć się lepiej – powiedziała.

Buckingham ożenił się z Kristen Messner, z którą ma trójkę dzieci. Rodzinie poświęcił piosenkę „It Was You”.

O Fleetwood Mac mówi się, że jest najbardziej dysfunkcyjną rockandrollową rodziną, ale mimo to wciąż trzymają się razem. W miniony piątek grupa była główną gwiazdą i gospodarzem MusiCares, filantropijnego koncertu, który pozwolił zebrać 7 mln dolarów na pomoc muzykom i ich rodzinom.

– Niewiele poniżej poziomu dysfunkcji jest to, co istnieje naprawdę i co czujemy teraz bardziej niż kiedykolwiek w naszej karierze: miłość – powiedział Buckingham.

Clintonowie na widowni

Na widowni wraz z żoną Hilary zasiadł były prezydent USA Billy Clinton. Przebój Fleetwood Mac „Don’t Stop” był bowiem tematem przewodnim jego zwycięskiej kampanii prezydenckiej w 1992 roku. – Grano mi tę piosenkę częściej niż „Hail to the Chief”– powiedział Bill Clinton. – Słuchałem Fleetwood Mac częściej niż ktokolwiek na świecie. Nie można przegapić tego faktu. Nie powstrzymacie mnie!

Nikt nie powstrzyma Fleetwood Mac.

 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA