fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Gregg Allman: Kolekcjoner rocka i bluesowych standardów

AFP
Gregg Allman, muzyk Allman Brothers Band, pionier rocka z południa Ameryki, zmarł w wieku 69 lat.

„Gregg, spoczywaj w pokoju” – napisał Ringo Starr. Gregg Allman był, wraz z bratem Duanem, założycielem legendarnej grupy Allman Brothers Band. Śpiewał w niej i grał na organach Hammonda B-3. Zasłynęli muzyką, która była połączeniem wiejskiego bluesa i improwizacji w stylu San Francisco.

- Jego dźwięki dodawały barwnej jak tęcza muzyce Allman Brothers Band nutę tajemnicy i mroku – powiedział Billy Gibbons z ZZ TOP.

Wydana w 2012 roku autobiografia „My Cross To Bear” odsłoniła w pełni tragiczny los gwiazdora, na który złożyły się wzloty i upadki, liczne romanse, sześć małżeństw, uzależnienie od narkotyków i alkoholu, walki z nim, a także transplantacja wątroby i jej chroniczna choroba, która stała się powodem śmierci. Historia zainspirowała film Camerona Crowe „Almost Famous” z 2000 roku.

Urodził się w 1947 roku w Nashville. Dwa lata później na życiu rodziny położyła się cieniem śmierć ojca, kapitana amerykańskiej armii, zastrzelonego przez autostopowicza.

Bracia muzykowali od dzieciństwa. Wielokrotnie zmieniali nazwę zespołu, aż zasłynęli pod szyldem The Allman Brothers Band. Długie blond włosy Gregga i motywy „Whipping Post” oraz „Don’t Keep Me Wonderin” stały się wizytówkami zespołu. Gigantyczny sukces odniósł album „Live At The Fillmore East” (1971).

Niestety, Duane, a potem gitarzysta zespołu, Barry Oakley, zginęli w wypadkach motocyklowych. Po sukcesie albumu „Brothers And Sisters” Greg zdecydował się na solową płytę „Laid Back” (1973). Gdy zespół znalazł się u szczytu sławy, zarabiał 100 tysięcy dolarów za wieczór, podróżował samolotem Led Zeppelin „Starhip”, a Gregg ożenił się z piękną Cher.

Po nagraniu rozczarowującego albumu „Wine, Lose Or Draw” grupa rozpadła się w 1975 roku. Z Cher nagrał dwa lata później album „Two the Hard Way”. Najgorsze były lata 80. i 90., gdy Greg zajmował się głównie piciem na umór. Powrócił solo w 1986 roku płytą i hitem „I’m No Angel”, a trzy lata później znalazł się w szeregach odnowionego Allman Brothers Band.

W 2007 roku po zakażeniu brudną igłą do tatuażu zdiagnozowano u niego wirusowe zapalenie wątroby typu C. Dzięki pomocy T-Bonn Burnetta nagrał „Low Country Blues” ze wspaniałą kolekcją bluesowych standardów. Koncertował też do końca 2014 roku z macierzystym zespołem aż do wielkiego finału w Madison Square Garden. Starał się wracać do sal koncertowych, ale wielokrotnie musiał odwoływać występy z powodów zdrowotnych. Fanom pozostawił album, który ukaże się we wrześniu.


„Kiedy wszystko będzie zrobione i powiedziane, podążę do mojego grobu i spotkam się z bratem, który powie: „Świetna robota, mój ty mały braciszku” – napisał Gregg w ostatnim zdaniu autobiografii.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA