fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzea

Zmiany i dary na Zamku Królewskim

Prof. Andrzej Rotterrmund, ofuarodawczyni Elżbieta Sturm-Bednarczyk i kustosz Kazimierz Kozica prezentują pas przeworski
Fotorzepa, Monika Kuc
Andrzej Rottermund, dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie od 24 lat, zapowiada zakończenie pracy na tym stanowisku.

- Kontrakt oficjalnie kończy mi się 31 grudnia i nie będę go już przedłużał  mówi „Rzeczpospolitej” profesor Rottermund. - Wtedy dowiemy się, co dalej, ale to już nie leży w moich rękach.

Obowiązek wyłonienia nowego dyrektora ma Rada Powiernicza i czekają jeszcze negocjacje z ministerstwem, bo umowę o pracę z nowym dyrektorem podpisywać będzie minister kultury.

W poniedziałek na Zamku Królewskim w Warszawie odbyła się uroczystość przekazania najnowszych cennych darów: pasa przeworskiego, dawnych map polskich i widoku Warszawy.
Pas przeworski przekazała osobiście jego ofiarodawczyni, Elżbieta Sturm-Bednarczyk, historyk sztuki i właścicielka wiedeńskiej Dorotheum Galerie. Piękny rzemienny pas zdobią złocone tarczki ze srebrnymi rozetami i blaszki z motywami roślinnymi. Puszkowa złocona klamra ma także dekorację roślinną, a srebrną górną ściankę ozdabiają złocone guzy. Kompozycję dopełnia półplastyczna anielska główka.


Pasy przeworskie to rodzaj pasa polskiego. Powstawały od XVI do XVIII stulecia i uważa się je za odmianę pasa rycerskiego. Pasy przeworskie znajdują się w kolekcjach Muzeów Narodowych w Krakowie i Warszawie oraz  Muzeum w Przeworsku, ale na Zamku Królewskim w Warszawie to pierwszy taki obiekt.


- Chciałbym przy okazji przypomnieć, że gdy powstawało Muzeum Zamku Królewskiego w Warszawie w 1979 roku, kolekcja nasza była bardzo skromna.   mówił prof. Andrzej Rottermund. - Były to przede wszystkim zbiory, które ocalały z przedwojennego wyposażenia Zamku. Ale wkrótce zaczęły przybywać liczne dary od instytucji i rządów, m.in. Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Szwecji, czy ówczesnego ZSRR, a przede wszystkim od osób prywatnych, którym zawdzięczamy wspaniałe kolekcje, jak np. prof.  Karolinie Lanckorońskiej, Andrzejowi Ciechanowieckiemu, Teresie Sahakian, czy dr. Tadeuszowi Niewodiczańskiemu. Dzisiaj dopisujemy dary następne.

Na drugi dar składają się cztery dawne drukowane mapy Polski, jeden starodruk oraz widok Warszawy. Ofiarowała go Marie-Luise Niewodniczańska, wdowa po dr. Tomaszu Niewodniczańskim, by uzupełnić kolekcję męża znajdującą się w zamkowych zbiorach od 2009 roku.


-  Najcenniejszy jest bardzo rzadki widok Warszawy, wydany po 1821 roku, wykonany według rysunku malarza akwarelisty Zygmunta Vogla. Potocznie nazywa się go panoramą z kaplicą loretańską od strony Pragi. Zamek Królewski jest przedstawiony na nim według niezrealizowanego projektu przebudowy autorstwa Jakuba Kubickiego z lat 1815-1817 - opowiadał Kazimierz Kozica, kustosz Zamku Królewskiego.

Najstarsza z przekazanych map to morska mapa Zatoki Gdańskiej, przedstawiająca wybrzeże od Półwyspu Helskiego po Kłajpedę. Wykonana została przez Lucasa Janszoona Waghenaera i znalazła się w pierwszym atlasie morskim jego autorstwa, opublikowanym w Lejdzie w 1585 roku. Następne to mała mapa Polski z 1795 roku, opublikowana w Paryżu przez Charlesa-Francoisa Delamarche'a, stan mapy Prus z przełomu XVIII/XIX wieku autorstwa londyńskiego kartografa i wydawcy Johna Cary oraz hiszpańska mapa Polski, opublikowana w Barcelonie około 1834 roku. W darze znajduje się także mały tomik z dwoma współoprawnymi almanachami dotyczącymi historii Polski, wydany w Berlinie w 1796 i 1797 roku.

Prof. Andrzej Rottermund zapowiedział także, że na wiosnę przyszłego roku w wiedeńskim Belwederze otwarta zostanie wystawa poświęcona Janowi Sobieskiemu, nad którą obecnie pracują Zamek Królewski w Warszawie, Wawel, Muzeum Pałacu króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie i Łazienki Królewskie w Warszawie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA