fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Z głową na słońce

AdobeStock
Niewłaściwe korzystanie z uroków lata niesie poważne konsekwencje zdrowotne. Najczęściej spotykaną z nich są udary słoneczne, które wynikają z przegrzania organizmu.

Z dużą beztroską korzystamy z kąpieli słonecznych, mimo że lekarze co roku ostrzegają przed jej zgubnymi efektami. Szacunki Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) wskazują, że ryzyko śmierci w europejskiej populacji wzrasta od 0,2 do 5,5 proc. ze wzrostem temperatury o każdym jeden stopień Celsjusza powyżej lokalnej specyfiki. Niestety wiele osób naraża się na zgubne skutki udarów słonecznych.

Zawroty głowy i wymioty

Udar to z jednej strony reakcja organizmu na promienie słoneczne oddziałujące na powłoki ciała, wywołujące uszkodzenie naskórka, zmiany skórne czy wręcz oparzenia, a z drugiej strony na organy wewnętrzne, które ulegają przegrzaniu, choć nie można tego dostrzec gołym okiem, jak zaczerwienionej skóry. Szczególnym obszarem naszego ciała narażonym na działanie promieni słonecznych jest głowa, w której kryje się mózg. – Wysoka temperatura połączona z odwodnieniem organizmu może powodować zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym (OUN) – wyjaśnia Bożena Janicka, lekarka, specjalistka medycyny rodzinnej i pediatrii, a jednocześnie prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Nadmierna ekspozycja na promienie słoneczne powoduje utratę wody oraz mikroelementów istotnych z punktu widzenia m.in. przewodnictwa nerwowego. Poza tym organizm wytracając wodę, przenosi energię cieplną na wrażliwe na wzrost temperatury komórki mózgowia.

– W efekcie osoby z udarem słonecznym mogą odczuwać pełne spektrum zaburzeń związanych z nieprawidłową pracą układu nerwowego – od ogólnego złego samopoczucia, po zawroty głowy, zaburzenia równowagi, mdłości, a nawet po utratę przytomności. Na każdym etapie pojawiania się objawów przegrzania pacjent powinien natychmiast zareagować – ostrzega lekarka.

– Na wysokie temperatury oraz promienie słoneczne powinny uważać osoby w wieku senioralnym, pacjenci zmagający się z różnorodnymi stanami chorobowymi, osoby otyłe, ludzie z problemami kardiologiczno-naczyniowymi, chorobami układu oddechowego czy problemami dermatologicznymi. W przypadku tych osób nadmierna ekspozycja na słońce może wiązać się z wystąpieniem powikłań choroby podstawowej – podkreśla Bożena Janicka. Ze słońcem nie powinny igrać również osoby przyjmujące określone grupy leków m.in. trójcyklicznych leków przeciwdepresyjnych (TLPD), antagonistów kanału wapniowego, beta-blokerów czy diuretyków.

Zdaniem ekspertki nadmierna ekspozycja na słońce jest również groźna dla najmłodszych (do 4. roku życia). Wszystko z uwagi na fakt, że ciało dzieci zawiera zdecydowanie więcej wody, niż ma to miejsce w przypadku osób dorosłych, a także ze względu na budującą się w skórze maluchów pigmentację. – Dlatego też najmłodsi są szczególnie wrażliwi na odwodnienie. Pierwszymi objawami są zawroty głowy oraz wymioty. Dlatego w trakcie upałów nie możemy zapominać o pojeniu dzieci. Maluchom bawiącym się na placu zabaw opiekunowie powinni podawać wodę co pół godziny – ocenia pediatra.

Pływające obrazy

Wśród objawów nadmiernego przegrzania organizmu należy zwrócić uwagę na podwyższoną temperaturę ciała (powyżej 37 stopni C), silne pocenie się, drażliwość czy zmniejszoną koncentrację. W sytuacji przegrzania organizmu możemy mieć również do czynienia z obniżonym ciśnieniem krwi, bólem głowy, nudnościami, zawrotami głowy czy przyspieszonym tętnem. – Niektórzy pacjenci wskazują również, że jednym z objawów przegrzania były zaburzenia widzenia i „pływający" obraz przed oczami – wskazuje Janicka.

Z dużo poważniejszymi symptomami mamy natomiast do czynienia w przypadku wystąpienia właściwego udaru słonecznego. Wtedy temperatura ciała przekracza 40 stopni, skóra przestaje wydzielać pot (co wskazuje na zaburzone procesy termoregulacji) oraz może dojść do bezwiednych skurczów mięśni, zaburzenia czynności układu oddechowego oraz zawrotów głowy. W skrajnych przypadkach dochodzi do utraty przytomności lub zapadnięcia pacjenta w śpiączkę.

– W przypadku udaru żadne działania profilaktycznie nie zastąpią naszej własnej „czujności termicznej". Osoby dorosłe i przebywające na powietrzu powinny być wyczulone na pierwsze symptomy przegrzania, czyli pieczenie skóry, zawroty głowy czy nudności – ocenia lekarka. Wszystkie te zjawiska obserwowane na własnym ciele powinny skłonić amatorów kąpieli słonecznych do natychmiastowego zejścia ze słońca i udania się w cień albo do dobrze wentylowanego pomieszczenia.

– W przypadku osoby, która w wyniku przegrzania straciła przytomność, pierwsza pomoc powinna bazować na standardowych procedurach postępowania z osobą nieprzytomną. Należy przede wszystkim sprawdzić tętno oraz oddech, to pozwoli nam stwierdzić, czy mamy do czynienia z omdleniem, czy poważniejszym problemem wynikającym z zaburzeń krążeniowo-oddechowych – mówi Janicka. W przypadku gdy stwierdzimy, że pacjent oddycha i ma tętno, wówczas osobę taką należy niezwłocznie przemieścić do cienia, ułożyć w pozycji z nogami w górze (poprawia to krążenie mózgowe), natomiast na głowę, kark oraz kończyny zastosować chłodne kompresy. Dzięki takiemu zabiegowi pacjenci stosunkowo szybko odzyskują świadomość. W przypadku osoby, u której stwierdzimy zaburzenia oddechowo-krążeniowe, przystępujemy do resuscytacji, jednocześnie pamiętając, by wezwać pomoc.

Lekarze nie mają wątpliwości, że najlepszym panaceum na udary słoneczne jest rozważne korzystanie z uroków słońca. – Wakacje nie powinny zwalniać nas z czujności o własne zdrowie. Dlatego korzystajmy ze słońca z głową. Kiedy synoptycy zapowiadają kolejne piękne i bezchmurne dni, starajmy się unikać bezpośredniej ekspozycji na słońce w godzinach najsilniejszego nasłonecznienia. Przyjmuje się, że jest to zazwyczaj czas pomiędzy 11 a 15, natomiast w przypadku dużych upałów pomiędzy 10 a 16 – wskazuje lekarka.

Alkohol i słońce to zły pomysł

Kluczowe w profilaktyce jest dbanie o właściwe nawodnienie organizmu. – Przede wszystkim musimy zwracać uwagę na rodzaj napoju, którym uzupełniamy niedobory płynów. Preferowana jest lekko schłodzona, niegazowana woda. Oczywiście możemy również sięgnąć po ostudzoną herbatę owocową lub ziołową – miętę czy rumianek, alternatywą mogą być również chłodne kompoty owocowe bez dodatku cukru. W przypadku osób dorosłych dzienne spożycie płynów powinno wynosić minimum dwa litry dziennie, natomiast u dzieci w zależności od wieku powinno być to od pół litra do jednego–dwóch litrów dziennie – wyjaśnia lekarka. Jednocześnie odradza spożywania alkoholu na słońcu. – Alkohol i słońce to najgorsze z możliwych połączeń. Wynika to z efektu fizjologicznego, do jakiego dochodzi po jego spożyciu. Alkohol rozszerza bowiem naczynia krwionośne, co prowadzi do ucieczki z łożyska naczyniowego potencjał osmotyczny krwi. W efekcie szybciej i łatwiej możemy doprowadzić do niedotlenienia m.in. centralnego układu nerwowego oraz innych narządów wewnętrznych. Po alkoholu, który nas odwadnia, zdecydowanie łatwiej i szybciej tracimy ważne dla funkcjonowania organizmu mikroelementy – dodaje Bożena Janicka.

Mówiąc o udarach, nie można również pominąć kwestii właściwego ubioru i ochrony skóry. Dlatego też lekarze zachęcają, by w upalne dni korzystać z przewiewnych nakryć głowy, najlepiej z rondem, daszkiem, które chronią nie tylko skórę twarzy, ale również ramiona oraz kark. – Myśląc zatem o zabezpieczeniu dziecka, należy brać pod uwagę ochronę odsłoniętych części ciała, szczególnie że u najmłodszych pigmentacja skóry oraz melanina dopiero się budują i w związku z tym bardzo łatwo może dojść do bolesnych oparzeń słonecznych. W przypadku dzieci, u których karnacja dopiero się buduje, zasadnym jest stosowanie kremów z wysokimi filtrami SPF (40–50), natomiast gdy mamy dzieci „hartowane" na słońcu, to i tak nie możemy zapominać o kremie ochronnym z filtrem wartości 20–30 SPF – dodaje pediatra. W ocenie Bożeny Janickiej dobrze by było, gdyby te prozaiczne działania stały się wakacyjnym rytuałem Polaków.

Warto wiedzieć

Groźne odwodnienie – u osób dorosłych utrata wody na poziomie 2–4 proc. masy ciała może wywoływać takie objawy jak bóle i zawroty głowy, brak sił czy wyraźne zmęczenie. Utrata wody na poziomie 6 proc. masy ciała może natomiast doprowadzić do zaburzeń świadomości.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA