Reklama

Wenezuela: Dziennikarz "Gazety Wyborczej" pobity przez policję

Tomasz Surdel, korespondent "Gazety Wyborczej" w Wenezueli został zatrzymany i pobity przez uzbrojonych członków FAES - oddziałów specjalnych wenezuelskiej policji.

Aktualizacja: 15.03.2019 16:47 Publikacja: 15.03.2019 16:33

Wenezuela: Dziennikarz "Gazety Wyborczej" pobity przez policję

Foto: AFP

qm

Surdel w czwartek późnym wieczorem jechał przez Caracas, stolicę kraju, gdy został zatrzymany przez uzbrojonych policjantów - relacjonuje portal press.pl. Został poproszony o dokumenty, a po kilku minutach kazano mu opuścić samochód, którym podróżował.

Dziennikarzowi założono worek na głowę i bito. Po zdjęciu worka jeden z policjantów przyłożył Surdelowi do twarzy pistolet i pociągnął za spust nienabitej broni. Później funkcjonariusze odjechali.

Surdel ma opuchnięte wargi, rozbity nos, ale nie ma żadnych złamań.

"Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i miłe słowa. Nawet tym, którzy tu pisali, że z jakichś, zupełnie mi nie znanych powodów, to mi »się należało«… Tak, czy inaczej mam się relatywnie dobrze i nie zamierzam przestać pisać o Wenezueli. Serdecznie pozdrawiam z Caracas" - napisał kilka godzin później Surdel na Twitterze.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym”: Polska 2050 w kryzysie. Brak trzeciej drogi groźny dla koalicji?
Kraj
Wielki sukces zbiórki wspartej przez polski biznes
Kraj
Tragiczny wypadek w Gruzji. W górach Kaukazu zginął Wojciech Hann, ceniony bankowiec
Kraj
Jan M. Jackowski: Antoni Patek jest symbolem polskiej przedsiębiorczości i patriotyzmu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama