fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lista 2000

Deweloperzy nadal mocni

Adobe Stock
Wśród największych są spółki budujące osiedla i biurowce.

Niemal sto firm z branży budowlanej, które znalazły się na Liście 2000, wypracowało w 2018 r. niespełna 65 mld zł przychodów – ponad 17 proc. więcej niż w 2017 r. Przychody spółek wznoszących budynki to 2,9 proc. przychodów wszystkich firm w rankingu. Zagregowany zysk wyniósł ponad 1,8 mld zł – ponad 42 proc. więcej niż w 2017 r. Większość firm wykazała dodatni wynik finansowy netto. Łącznie w przedsiębiorstwach tych pracuje niemal 40 tys. osób, czyli 10 proc. mniej niż w 2017 r.

Na pełnych obrotach

Najwyższe, 50. miejsce zajął Budimex. Giełdowy gigant budujący m.in. drogi, obiekty przemysłowe, linie kolejowe i osiedla, wypracował 6,8 mld zł przychodów. Za nim są koncerny Strabag (4,1 mld zł) i Skanska (3 mld zł). Unipeb (ma spółkę deweloperską – Unidevelopment) wypracował niemal 1,7 mld zł.

Rentowność branży jest jednak pod presją kosztów: drożały i materiały, i wykonawstwo. Brakowało 150 tys. robotników. Przychody szły w górę, ale marże w dół.

Wśród firm deweloperskich najlepiej wypadł Dom Development (ok. 1,7 mld zł przychodu). – W 2018 r. wypracowaliśmy rekordowe poziomy sprzedaży i zysków. Sprzedaliśmy 3602 lokale, a przekazaliśmy 3632 – podaje Jarosław Szanajca, prezes firmy. – Był to okres rozwoju, ale i przejściowej stabilizacji sprzedaży, po 45-procentowym skoku w 2017 r. w wyniku akwizycji Euro Stylu.

Robyg zajmuje 409. miejsce. Prezes Zbigniew Wojciech Okoński podkreśla, że jego firma w 2018 r. pierwszy raz w historii przekroczyła 1 mld zł przychodów. – Po raz kolejny odnotowaliśmy wzrosty przychodów, zysków i zysku operacyjnego – mówi prezes. – A 2018 r. był niezwykle wymagający. Przedłużające się procedury i decyzje administracyjne utrudniały działalność biznesową. Na początku 2018 r. Robyg pozyskał strategicznego inwestora: Bricks Acquisitions Limited – podmiot pośrednio należący do The Goldman Sachs Group Inc. Weszliśmy na nowy rynek – do Wrocławia. W 2018 r. sprzedaliśmy 2520 lokali i uznaliśmy w przychodach ponad 2700 lokali.

Na Liście jest też Ghelamco (1034. miejsce), które buduje biurowce, ale ma też inwestycje mieszkaniowe. Jarosław Zagórski, dyrektor handlowy i rozwoju Ghelamco Poland, podkreśla, że 2018 r. był dla firmy bardzo pracowity. – W zaawansowaną fazę wszedł nasz największy projekt – Warsaw HUB. Oficjalnie zainaugurowaliśmy kolejną inwestycję w centrum stolicy – Warsaw UNIT. Oddaliśmy nasz pierwszy biurowiec w Krakowie i ogłosiliśmy dalszą ekspansję na rynki regionalne. Pod względem finansowym był to bardzo korzystny czas – sprzedaliśmy połowę udziałów w wieży Warsaw Spire i w całości budynek C. Odnotowaliśmy bardzo dobre wyniki sprzedaży apartamentów w Foksal 13/15 - wylicza dyr. Zagórski.

W naszym rankingu są też m.in. Dantex, Polnord, Inpro.

Podwyżka za podwyżką

Deweloperzy nie narzekali na brak popytu. W 2018 r., jak podaje firma doradcza JLL, w sześciu największych miastach kraju sprzedali 64,8 tys. mieszkań. Lepiej było tylko w 2017 r. (72,8 tys.). W 2018 r. do oferty trafiło 65,7 tys. lokali, rok wcześniej – 67,5 tys. – Rok 2018 na rynku nowych mieszkań był pod wieloma względami nietypowy – komentuje Kazimierz Kirejczyk, wiceprezes JLL. – Mimo dużego popytu podaż zaczęła maleć, ale deweloperzy i tak osiągnęli drugi w historii wynik sprzedaży – podkreśla.

Ceny osiągnęły poziom z lat 2007–2008. Pod koniec 2018 r. średnie ofertowe ceny nowych mieszkań w Warszawie wynosiły 9,6 tys. za mkw. (w IV kw. 2007 r. – 8,6 tys. zł), w Krakowie – 7,7 tys. zł (11 lat wcześniej – 7,5 tys. zł).

Kirejczyk przypomina, że początek 2018 r. przyniósł ostatnie transakcje w programie MdM, który pobudzał popyt na tanie lokale. Program się zakończył, bo wyczerpały się środki przeznaczone na rządowe subsydia. Spowodowało to spadek zakupów.

Od początku 2018 r. zaczęły gwałtownie rosnąć koszty inwestycji, bo drożały nie tylko działki. Wyższe stawki dyktowali generalni wykonawcy. – Wiele firm wstrzymało się z rozpoczynaniem projektów, a te, które miały jeszcze mieszkania w ofercie, zaczęły podnosić ceny – przypomina wiceprezes JLL.

Dariusz Książak, prezes Emmerson Evaluation, zauważa, że wzrosty były podyktowane nie tylko zwyżką „twardych" kosztów budowy, ale i popytem. – Mieszkania wyprzedawały się na etapie projektu. Deweloperzy nie mieli więc oporów w dyktowaniu coraz wyższych cen – mówi prezes Książak. – Podnosili je nawet raz na miesiąc.

Jego zdaniem wzrost kosztów budowy był szczególnie widoczny w Warszawie (średnio 17 proc. rok do roku). Podwyżki nie ominęły też mniejszych miast wojewódzkich (średnio 9 proc.). – We wszystkich miastach twardy koszt budowy 1 mkw. powierzchni użytkowej mieszkalnej przekroczył 4 tys. zł, a w Warszawie wyniósł 4,5 tys. zł za mkw. – wskazuje prezes.

Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, ocenia, że spadek sprzedaży w ub.r. to „zdrowa korekta" z absolutnie rekordowych poziomów 2017 r., a nie wyraz osłabienia popytu. – Wszystko wskazuje, że spadek jest kontynuowany, ale w mniejszej skali, najprawdopodobniej już nie kilkunasto-, ale kilkuprocentowej – mówi Jędrzyński.

Jego zdaniem, ceny w przyszłym roku mają szansę się ustabilizować.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA