fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Cało dobowy kontakt telefoniczny do lekarza na recepcie

Fotorzepa, Bartłomiej Żurawski
Doktorzy nie wiedzą, czy mają pisać na recepcie swój prywatny numer telefonu.

Na razie doktorzy przepisujący pacjentom leki nie będą musieli podawać swojego numeru telefonu na recepcie. Taką informację przekazał wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. Jego wyjaśnienia są odpowiedzią dla lekarzy na wątpliwości związane z nowymi zasadami wypisywania recept.

W grudniu 2015 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia. Zmieniła jednocześnie inne przepisy, m.in. farmaceutyczne. Te zaś zasady ordynacji leków refundowanych.

Według art. 96a ustawy farmaceutycznej recepta ma zawierać obowiązkowo nowe elementy: kod pocztowy właściwy dla miejsca zamieszkania pacjenta lub osoby wystawiającej receptę oraz numer telefonu do bezpośredniego kontaktu z osobą wystawiającą receptę. O ile ten pierwszy element nie wzbudza oporu lekarzy, o tyle drugi już tak.

– Ten przepis oznacza, że powinienem chyba napisać na recepcie swój numer telefonu komórkowego. Nawet jeśli później będzie do mnie dzwonił pacjent, nie zawsze będę mu mógł pomóc, bo nie noszę ze sobą dokumentacji medycznej – mówi Wojciech Pacholicki, lekarz rodzinny z Porozumienia Zielonogórskiego. Sugeruje, że najlepiej na recepcie podawać telefon do przychodni. – Gdy aptekarz będzie miał wątpliwości co do recepty, w przychodni personel medyczny na bieżąco pomoże rozwiać wątpliwości, posiłkując się dokumentacją medyczną danego pacjenta – mówi Wojciech Pacholicki.

Tymczasem wiceminister Łanda informuje, że numery telefonów i kod pocztowy lekarze mogą umieszczać na recepcie fakultatywnie. Tak będzie do czasu, aż minister zdrowia wyda rozporządzenie wykonawcze do przepisów prawa farmaceutycznego.

Jednocześnie nowela ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia wprowadziła istotną zmianę w zasadach wystawiania recept. Otóż lekarze prowadzący prywatne gabinety i nieposiadający kontraktu z NFZ nie będą już musieli podpisywać z Funduszem indywidualnej umowy upoważniającej ich do wystawiania recept refundowanych. To oznacza, że mogą już ordynować leki ze zniżką bez umowy.

Wiceminister Łanda wyjaśnia w komunikacie, że lekarze, którzy podpisali wcześniej umowy z NFZ, muszą posługiwać się nimi do końca 2016 r. Umowy te wygasną 31 grudnia 2016 r. To oznacza, że jeszcze przez rok medycy powinni podawać na recepcie specjalny numer określony w umowie z NFZ.

Zniesienie obowiązku podpisywania umów nie oznacza jednak, że ordynacja leków refundowanych będzie poza kontrolą NFZ. Medyk wystawiający recepty ze zniżką musi poddać się kontroli urzędników w każdym czasie.

—Katarzyna Nowosielska

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA