Reklama
Rozwiń
Reklama

Protest na Placu Defilad i kartonowy Trzaskowski

Kilkaset do kilku tysięcy osób wzięło udział w manifestacji poparcia dla społeczności LGBT, zorganizowanej dla Placu Defilad w Warszawie. Podobne demonstracje odbyły się także w innych miastach. Jak pisze Onet, było spokojnie.

Aktualizacja: 08.08.2020 20:36 Publikacja: 08.08.2020 20:09

Foto: AFP

qm

W piątek na Krakowskim Przedmieściu w centrum stolicy doszło do protestu przeciwko decyzji sądu o dwumiesięcznym areszcie dla „Margot” z kolektywu Stop Bzdurom.

Policja zatrzymała 48 osób. Wobec zatrzymanych osób policja prowadzi czynności związane z uszkodzeniem radiowozu, znieważeniem funkcjonariuszy i agresywnym zachowaniem. Dziś rano mieli usłyszeć zarzuty.

Czytaj także: Trzaskowski: To przypomina metody znane z poprzedniej epoki

W ramach solidarności z „Margot” i innymi zatrzymanymi w sobotę po godz. 18.30 na Placu Defilad w Warszawie zebrało się kilkaset do kilku tysięcy osób (organizatorzy mówią o nawet 5 tysiącach). Tłum przed Pałacem Kultury i Nauki skandował m.in. „solidarność naszą bronią”, „nie damy się zastraszyć” czy „kiedy państwo mnie nie chroni, mojej siostry będę bronić”.  - Nie chodzi o prawa człowieka! Chodzi o nasze życie! Wszyscy, którzy są przeciwko nam, mogą pocałować nas w tęczę! - krzyczał jeden z przemawiających przed pomnikiem Kopernika w Warszawie. Na monumencie powieszona została tęczowa flaga.

Po wygłoszonych przemówieniach włączona została muzyka. Zebrani siedzieli przed PKiN, rozmawiając. Jak relacjonuje Onet, panowała spokojna atmosfera. - Dawno nie byłem w takim tłumie. Zakładamy, że aż 95 proc. ludzi, mimo upału, jest tu w maseczkach. To robi wrażenie, szczególnie na tle tego jak generalnie Polska spędza wakacje w czasie pandemii - mówiła jedna z uczestniczek.

Reklama
Reklama

Na Placu Defilad obecni byli także politycy Koalicji Obywatelskiej Lewicy, w tym eurodeputowana Sylwia Spurek czy posłanki Monika Rosa, Barbara Nowacka i Małgorzata Prokop. Nie było natomiast prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, co wytknęli mu zgromadzeni. - Gdzie on jest? Podobno troszczy się o naszą społeczność! Gdzie on jest, kiedy ludzie uciekają z tej "liberalnej wyspy"? Wstyd Trzaskowski! Do ciebie mówimy - przemawiał jeden z uczestników. Tłum w odpowiedzi zaczął bić brawo i skandować o prezydencie Warszawy: „gdzie jest Rafał?” Politycy Razem na manifestację przynieśli kartonowy wizerunek Trzaskowskiego.

Podczas demonstracji wielokrotnie padały wulgarne określenia nie tylko w odniesieniu do policji, ale też wobec rządu.

Podobne demonstracje, jak w stolicy, odbyły się w sobotę w Bydgoszczy, Wrocławiu, Lublinie, Rzeszowie i Łodzi oraz przed ambasadą RP w Londynie. Kolejne demonstracje mają odbyć się również w niedzielę (w Gdańsku) oraz w poniedziałek (w Poznaniu, Katowicach i szkockim Edynburgu).

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
zanieczyszczenie powietrza
Czy radni „poluzują” Strefę Czystego Transportu? Rafał Trzaskowski się nie zgadza
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama