- Bardzo chętnie wejdę do rządu, jest tylko jeden warunek. Większość rządowa musi zależeć od partii Razem - mówił współprzewodniczący Razem Adrian Zandberg w TV Republika.
W odpowiedzi na pytania o notowania sondażowe Nowej Lewicy i o poparcie dla obu Konfederacji, Zandberg powiedział, że na dwa lata przed wyborami trudno „wróżyć, jaka będzie przyszłość”. – Jeśli ktoś chciałby to robić, to mógłby takie zakłady u bukmachera przegrać. Ja z dystansem patrzę na sondaże, bo wiem, w jakich okolicznościach wiele z nich powstaje. Nie spędza mi snu z powiek ani ta ani inna formacja konkurencji. Powiem szczerze, że raczej to, jak Polska wpada w strukturalne problemy – odparł.
Czytaj więcej
Karol Nawrocki, Władysław Kosiniak-Kamysz i Radosław Sikorski znaleźli się na czele rankingu zauf...
„Prztyczki w nos” to nie jest polityka
– Jak patrzę na zbyt niski poziom inwestycji w naukę, badania i rozwój, to widzę, co to oznacza dla przyszłości naszej gospodarki za pięć, siedem lat. Jak patrzę na klasę polityczną, która zamiast zajmować się tymi wyzwaniami – energetyką, nauką, ochroną zdrowia, ucywilizowaniem rynku pracy – woli zajmować się wymierzaniem sobie „przytyczków w nos”, a my mamy ekscytować się i biegać od jednej do drugiej strony i patrzeć, czy prezydent (Karol) Nawrocki zrobił prztyczka w nos (Włodzimierzowi) Czarzastemu, czy może odwrotnie, i dawać sobie wmawiać, że to jest polityka, to tracimy czas – powiedział Zandberg, zaznaczając, że on rozumie politykę jako rozwiązywanie problemów, od których będzie zależeć przyszłość kraju za dziesięć lat.
Czytaj więcej
- Nasuwa się przysłowie „jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie” - tak politolog, prof. Szymon Ossowski z Un...