fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Nauczanie jest zdalne, ale rekolekcje w kościele

Szkoła Podstawowa w Michałówce na Mazowszu skróciła dziś lekcje zdalne, by uczniowie mogli wziąć udział w rekolekcjach.
FB/egarwolin.pl
Szkoła Podstawowa w Michałówce na Mazowszu skróciła zdalne lekcje, by dzieci mogły wziąć udział w parafialnych rekolekcjach.

- Nikt nie pomyślał, że rekolekcje również mogą odbywać się on-line? - pytają rodzice dzieci z podstawówki.

W szkole w Michałówce pod Garwolinem uczy się kilkuset uczniów. Dziś mieli oni skrócone lekcje zdalne. Nauka odbywała się tylko do godz. 11.30.

"W dniu 18 grudnia o godz. 12 w kościele parafialnym w Miętnem odbywają się rekolekcje dla dzieci. Aby umożliwić skorzystanie z nich dzieciom, zajęcia do godz. 11.30 będą prowadzone on-line, zaś po tej godzinie nauczyciele wyślą materiały dla uczniów w zadaniach domowych do samodzielnej realizacji" – poinformowała szkoła w Librusie.

W części klas, gdzie zajęcia rozpoczynały się później lekcje miały być nawet całkowicie dziś odwołane, ale po protestach rodziców dyrekcja przeniosła je na poranek, aby później uczniowie mogli brać udział w rekolekcjach.

Sama parafia Podwyższenia Świętego Krzyża w Miętnem informuje że „ze względu na ograniczenia sanitarne udział dzieci we Mszach św. jest możliwy tylko pod opieką osoby dorosłej".

Odwołanie lekcji zdalnych, by dzieci mogły pójść na nauczanie do kościoła poruszyło lokalną społeczność.

Na profilu miejscowego portalu egarwolin.pl od kilku godzin toczy się ostra dyskusja w tej sprawie.

"Przecież dzieci do 16 lat nie mogą same z domu wychodzić. I tu nie chodzi o to, że mam coś przeciwko rekolekcjom, bo nie mam, ale o rozsądek i logikę" - napisał czytelnik  portalu.

Inny całą sytuację skomentował: „Nie od dziś wiadomo że w kościołach jest "bezpiecznie"". Ktoś inny dodał: „Taca sama się nie wypełni". A jeszcze inny internauta dodał: „Nie rozumiem tylko tego, że do szkoły dzieci chodzić nie mogą, ale do kościoła już tak".

Jedna z matek stanęła w obronie szkoły: "Współpracuje z nią od dziewięciu lat, czyli od czasu kiedy mój syn zaczął szkolną zerówkę i od kiedy pamiętam, szkoła współpracowała z parafią i nie widzę w tym nic niewłaściwego" – napisała.

Podkreśliła, że mieszkańcy są społecznością wiejską, ale to nie znaczy, że zacofaną. "Każdy z nas ma wybór i właśnie dyrekcja szkoły ten wybór umożliwiła. Proszę się nie czepiać, pilnować swojego podwórka i swojego bałaganu. Jak komuś nie pasują zasady to zawsze może zmienić szkole, miejsce zamieszkania bądź wyprowadził się z gminy, powiatu czy województwa" – pisze kobieta.

I dodała: "Szkoda, że zmartwiony rodzicu, masz czelność pisać do gazet a odwaga i honor nie pozwala zadzwonić do szkoły wyrazić swojej opinii".

Jeszcze inna z matek uczniów podstawówki napisała, że szkoła w Michałówce realizuje lekcje online megasumiennie, a zwolnienie ich z lekcji na wizji i wysłanie im tych materiałów na Librusa nie jest dla niej "zbrodnią przeciw ludzkości".

"Pani dyrektor nigdy nie działa na niekorzyść uczniów, a takie skrócenie zajęć to wyjście na przeciw tym, którzy chcą skorzystać z rekolekcji. A od września 2017r. „Uczniowie uczęszczający na naukę religii mają prawo do zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji" – przypomniała kobieta.

Jej zdaniem „kto chce do kościoła pójdzie, a dzieci pójdą z rodzicami. Kwestia zamkniętych szkół, a otwartych kościołów, nie leży w gestii nauczycieli. Czepiajcie się wprowadzających obostrzenia a szkołę zostawcie w spokoju".

Rekolekcje w kościele w Miętnem zakończą się w najbliższą niedzielę.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA