fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Bogusław Chrabota: O wywracającej się Trójce

Fotorzepa, Piotr Nowak
Trudno uwierzyć w historię opowiedzianą przez dyrektora Tomasza Kowalczewskiego o manipulacji jakiej miałby się dopuścić Marek Niedźwiecki, przez dekady prowadzący listę przebojów.

"Niedźwiedź" to radiowa legenda i wybitny profesjonalista. Musiałby zwariować, żeby dokonywać manipulacji na liście. Osobiście nie wierzę, że kazał dokonać arbitralnej zmiany i „dosypać” głosów Kazikowi. Gdyby to jednak okazało się prawdą, świadczyłoby tylko o spustoszeniu jakie ludziom mediów w głowach dokonuje polityka.

Czytaj także: 

Zuzanna Dąbrowska: Twój strach jest większy niż mój

Ale, raz jeszcze powtórzę, nie chce mi się w to wierzyć. Za to chce mi się wierzyć w co innego, w samobójczy oportunizm ludzi zarządzających mediami państwowymi wobec partii rządzącej. Tak to bywa w systemach opresyjnych (tak było za komuny, tak dziś jest choćby w kremlowskich mediach), że nawet dziennikarze z dorobkiem w roli oficerów politycznych próbują się wykazać wobec przełożonych „zgadując” ich intencje.

Wątpię, żeby interwencję nakazał sam prezes PiS. To raczej jego przyboczni albo kierownictwo polityczne radia „zadziałało”, by prezes przypadkiem nie poczuł jakiegoś dyskomfortu. Przy okazji pozbyli się kolejnych gwiazd z Trójki, wymierzyli celny cios w słuchalność i zrobili z piosenki Kazika wielki hit.

Zyska na tym Kazik, tak jak kiedyś zyskiwał cenzurowany Jacek Kaczmarski, a działacze partyjni frontu medialnego potwierdzają, że cnota dla nich, to żart.

Czy przegra przez to Andrzej Duda? Upadnie rząd PiS? Nic z tego, jeśli cokolwiek upadnie to Trójka - inteligenckie radio władzy do niczego nie potrzebne.

Ale przecież radio to przede wszystkim ludzie. Oni nie znikną, podobnie jak muzyka. Ludzie odnajdą się gdzieś indziej w rzeczywistości medialnej, piosenka Kazika stanie się na innych antenach i w internecie hymnem. Nie będzie to już jednak strefa wpływu aktualnej władzy. Będzie to strefa oporu wobec aktualnej władzy. Wszystko przez tych, którzy zapomnieli o przyzwoitości.

I jeszcze jeden wątek osobisty. Przez jakieś dziesięć lat byłem w radiowej Trójce komentatorem politycznym w porannym paśmie. Pierwsze co zrobiono za czasów „nowej” władzy to pasmo zlikwidowano. Było niewygodne. Straciłem swoje miejsce w Trójce, a dziś tracę Trójkę. Więc i osobiście trochę boli.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA