Reklama

Szułdrzyński: Morawiecki wywrócił opozycji stolik

Zamiast tłumaczyć się z zarzutów opozycji, składając wniosek o wotum zaufania, premier wykorzystał okazję do tego, by narzucić własną narrację. Ale jest też ryzyko sięgnięcia po aż tak potężną broń.
Mateusz Morawiecki zamiast tłumaczyć się przed opozycją, narzucił własną narrację

Mateusz Morawiecki zamiast tłumaczyć się przed opozycją, narzucił własną narrację

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Wniosek o wotum zaufania to w myśl polskiej konstytucji broń bardzo dużego kalibru. To głosowanie jest tak ważne, że o jego wyniku marszałek Sejmu ma obowiązek niezwłocznie poinformować prezydenta RP.

W praktyce to jednak idealne narzędzie do tego, by przejmować polityczną inicjatywę. Lubił do tego narzędzia odwoływać się Donald Tusk. Ostatni raz zrobił to pod koniec czerwca 2014 r., po wybuchu afery taśmowej. By przeciąć spekulacje, że nagrywanie przez kelnerów najważniejszych osób w państwie podważyło zdolność PO do sprawowania władzy, Tusk zgłosił wniosek o wotum zaufania.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama