fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Sondaż: Polacy nie wierzą w przełom po ekshumacjach

PAP
Tylko 16 proc. Polaków jest zdania, że ekshumacje pomogą w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej.

W czwartek odbędzie się ekshumacja kolejnej ofiary katastrofy smoleńskiej – Tomasza Merty, byłego podsekretarza stanu w Ministerstwie Kultury.

We wtorek rano z grobu na Wojskowych Powązkach wydobyto ciało Stefana Melaka, który był przewodniczącym Komitetu Katyńskiego.

Przed tygodniem przeprowadzono ekshumację pary prezydenckiej: Marii i Lecha Kaczyńskich. Do końca tego roku prokuratorzy chcą jeszcze ekshumować sześć osób, a w przyszłym roku pozostałe ofiary katastrofy.

Śledczy wierzą w ekshumacje

Sprawa budzi duże i skrajne emocje. Część rodzin protestuje przeciwko naruszaniu spokoju zmarłych, ale śledczy tłumaczą, że ekshumacje są potrzebne, by poznać dokładne przyczyny śmierci. Twierdzą, że polscy prokuratorzy nie brali udziału w sekcjach przeprowadzanych w Moskwie tuż po katastrofie oraz że w dokumentacji sporządzonej przez stronę rosyjską były liczne błędy.

 

Według nieoficjalnych informacji radia RMF FM wstępne wyniki sekcji zwłok Lecha Kaczyńskiego nie rzuciły nowego światła na przyczynę jego śmierci. Zgon miał nastąpić w wyniku wielonarządowych obrażeń ciała typowych dla wypadków komunikacyjnych.

Zdecydowana większość Polaków, których o ekshumacje zapytał IBRiS, jest zdania, że podobnie będzie w innych przypadkach. Aż 70 proc. respondentów twierdzi, że ekshumacje nie ujawnią nowych faktów dotyczących przyczyn katastrofy. Tylko 16 proc. ankietowanych uważa, że może dojść do przełomu, a 13 proc. nie ma wyrobionej opinii w tej sprawie.

Podział w elektoracie prawicy

– Od początku tej tragedii towarzyszył pewien patos, sfera wyższych wartości, co nie jest łatwo przełożyć na działania prawne – mówi „Rzeczpospolitej" prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Ekshumacji nie popierają głównie osoby o poglądach lewicowych. Wszyscy, którzy określają się jako „zdecydowanie lewicowi", są na nie. Entuzjazmu nie widać też wśród elektoratu centrowego – 85 proc. jest zdania, że ekshumacje nie wniosą nic, co mogłoby wyjaśnić przyczyny katastrofy.

Ciekawie rozkładają się opinie wśród respondentów głosujących na prawicę. O tym, że ekshumacje ujawnią nowe fakty, przekonane są jedynie osoby określające się jako „zdecydowanie prawicowe" (47 proc.), ale wśród tych, które uważają się za „prawicowe", przeważają opinie negatywne (61 proc.).

Zdaniem Chwedoruka dochodzi tu do pewnego paradoksu, ponieważ gdyby zdjąć ze sprawy wątek polityczny, to większą wiarę w sens decyzji prokuratury miałyby środowiska lewicowe.

– Polacy mają swoje zdanie na dany temat: „ja wiem swoje", i niełatwo ich przekonać, nawet gdy o czymś mówią politycy, którym ufają – tłumaczy politolog odpowiedzi respondentów.

Wieś również bez entuzjazmu

Potwierdzeniem tej tezy mogą być odpowiedzi respondentów podzielone według miejsca zamieszkania.

W ostatnich wyborach PiS największe poparcie otrzymało na wsi. Tymczasem okazuje się, że elektorat wiejski również nie widzi sensu w ekshumacjach. Tylko 15 proc. badanych uważa, że mogą one dostarczyć nowych faktów dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Odmiennego zdania jest 73 proc. respondentów.

– Mniej zamożny elektorat jest bardziej konserwatywny kulturowo. To oznacza, że nie zgadza się z tym, żeby państwo ingerowało w kwestie rodziny i wartości – komentuje prof. Chwedoruk.

IBRiS sprawdził także, co o ekshumacjach myślą Polacy korzystający z rządowego programu 500+.

Tu również zdecydowana większość badanych, bo aż 74 proc., uważa, że ekshumacje nie odkryją nowych faktów. Z tego grona 63 proc. jest o tym przekonanych zdecydowanie. Szanse na przełom dostrzega tylko 21 proc. ankietowanych, z czego jedynie 16 proc. jest tego wyraźnie pewnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA