fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Inwestycje

Firmy szykują się na spowolnienie

Fotorzepa, Marta Bogacz
Katarzyna Kucharczyk
Wzrost gospodarczy ciągle napędza konsumpcja. Nie jesteśmy w stanie uruchomić innych motorów napędowych: inwestycji i innowacji.

Tylko 21,7 proc. prywatnych firm planuje nowe inwestycje w II kwartale – podaje NBP. To o 2,4 pkt proc. mniej niż w I kwartale. Głębokie spadki wskaźnika inwestycji odnotowano w budownictwie, handlu i usługach, przy lekkiej poprawie w przemyśle.

Konsumpcja najsłabsza od dwóch lat

Czy hamująca dynamika inwestycji jest symptomem zbliżającego się spowolnienia?

Rzut oka na WIG20...

Przemawiać za tym mogłyby dane, które zebraliśmy ze sprawozdań finansowych największych giełdowych spółek wchodzących w skład WIG20. Zanotowały one ponad 11-proc. wzrost przychodów do łącznej kwoty 372 mld zł. Rosnące koszty i niepewna sytuacja rynkowa miały wpływ na niewielki wzrost inwestycji, przy aż 47-proc. wzroście środków pieniężnych.

Na inwestycje (nabycie środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych) firmy wydały 33,6 mld zł – czyli tylko o 5,4 proc. więcej niż w 2017 r. Główne nakłady poniosły firmy handlowe: CCC, Dino czy LPP, które otwierały kolejne sklepy zarówno w kraju, jak i za granicą, i rozbudowywały zaplecze logistyczne. Niemal dwukrotnie wzrosły nakłady inwestycyjne w JSW, natomiast znacząco spadły w PGE.

W sumie w firmach z WIG20 saldo środków pieniężnych z działalności inwestycyjnej „spadło" z minus 52 mld zł do minus 19,5 mld w 2018 r. Na koniec 2018 r. firmy miały prawie 111 mld zł gotówki wobec 75,5 mld zł rok wcześniej.

Analizując te wszystkie dane, trzeba jednak mieć na uwadze, że WIG20 to specyficzne grono – zdominowane przez banki, energetykę i spółki surowcowe. Nie jest dobrą próbką całej gospodarki, która de facto opiera się na małych i średnich przedsiębiorstwach. Poza tym akumulacja gotówki przez spółki z WIG20 jest po części efektem polityki dywidendowej spółek.

– Warto wspomnieć wstrzymanie wypłat dywidend przez spółki energetyczne czy wstrzymanie dywidendy przez KGHM. Ponadto sektor bankowy nadal jest pod presją regulacyjną, co wpływa np. na politykę dywidendową mBanku, choć pozytywnie w tym aspekcie może wyróżnić się PKO BP – komentuje Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu doradztwa inwestycyjnego Noble Securities.

Eksperci zwracają też uwagę, że patrzenie przez pryzmat salda gotówki może być mylące.

– Powinniśmy analizować zadłużenie netto, bo wzrost wartości środków pieniężnych może nastąpić w wyniku zaciągnięcia kredytu i nie zawsze jest skutkiem niższych nakładów inwestycyjnych – mówi Dominik Niszcz, ekspert z Raiffeisena.

...i na gospodarkę

W ostatnim czasie polska gospodarka wysyła wiele sprzecznych sygnałów i stąd trudność w ich interpretacji. Nie ulega jednak wątpliwości, że firmy do inwestycji się nie kwapią. Według prognoz Credit Agricole dynamika inwestycji w tym roku wyniesie 5,8 proc., a w 2020 r. będzie o 1 pkt proc. niższa. W zeszłym roku przekraczała 7 proc.

Coraz częściej wskazuje się symptomy globalnego spowolnienia, przywołując przykłady z gospodarki USA, Chin, Niemiec czy UE. Pracodawcy RP podkreślają, że obawa przed spowolnieniem gospodarczym powoli staje się czymś powszechnym. A skoro tak, to tylko czekać, kiedy realnie się zmaterializuje.

Według strategii odpowiedzialnego rozwoju mieliśmy osiągnąć w 2020 r. 25-proc. stopę inwestycji, a w minionym roku nie przekroczyliśmy 18 proc. Pracodawcy twierdzą, że to skutek ogromnej nadprodukcji, niestabilności i niespójności przepisów. Na to nakłada się rosnący fiskalizm i działania nakierowane na zwiększanie opodatkowania firm: kontrole, przepisy dotyczące raportowania schematów podatkowych, iluzoryczna ochrona przez interpretacje podatkowe.

Z kolei Sonia Buchholtz, ekspertka Konfederacji Lewiatan, wskazuje na trzy przyczyny wolniejszych inwestycji. Pierwszą jest niedostateczna podaż kompetentnych pracowników, która prowadzi do szybkiego wzrostu wynagrodzeń. Przedsiębiorca musi mieć pewność, że kiedy inwestycja zostanie już zrealizowana, znajdzie pracowników do obsługi nowego urządzenia czy licencji oraz że po uwzględnieniu kosztu pracy inwestycja będzie nadal się zwracać. Drugą barierą jest niepewność regulacyjna, potęgowana przez fakt, że wiele aktów prawnych w ostatnim czasie weryfikowało rachunki ekonomiczne firm in minus.

– Obrazowym przykładem jest PPK, ale wciąż wiele przed nami: test przedsiębiorcy czy zniesienie limitu 30-krotności składek ZUS – wymienia ekspertka. Jako trzeci czynnik wymienia wspomniane już widmo spowolnienia.

– To widmo potęgują dane z niemieckiej gospodarki. To jeden z powodów, dla których przedsiębiorstwa nie inwestują pomimo bycia na granicy mocy przetwórczych – dodaje.

Walka o pracowników

To, że niedostateczna podaż pracowników skutkuje wzrostem wynagrodzeń, potwierdzają też dane ze spółek z WIG20. W sumie przedsiębiorstwa te zatrudniały w 2018 r. 367,1 tys. osób, czyli o 2,3 proc. więcej niż w 2017 roku. O 9 proc. wzrosły wynagrodzenia wypłacone przez spółki. Najwyższe (średnio) są w CD Projekcie, Jastrzębskiej Spółce Węglowej, Grupie Lotos oraz w KGHM.

Presja na wzrost wynagrodzeń nie słabnie. Opublikowane w środę dane GUS potwierdziły wcześniejsze doniesienia resortu rodziny, pracy i polityki społecznej dotyczące spadku bezrobocia w marcu do zaledwie 5,9 proc.

Opinia dla „rz"

Leszek Juchniewicz, główny ekonomista Pracodawców RP

Firmy boją się inwestować. Doświadczenie uczy, że w 2019 r. nie ma co oczekiwać istotnej poprawy w obszarze inwestycji. Większe wydatkowanie środków z UE (dobiegająca końca perspektywa) wymusi pewien wzrost, jednak nie będzie to nic, czym moglibyśmy się szczególnie chwalić. Tym bardziej że projekt Wieloletniego Planu Finansowego Państwa na lata 2019–2022 zakłada m.in. spowolnienie dynamiki inwestycji publicznych, w ostatnich latach tak istotnych i kreatywnych dla naszej gospodarki.

Największe firmy pod lupą

Spółki tworzące WIG20 uzyskały w zeszłym roku w sumie zysk na poziomie 34,4 mld zł, o prawie 5 proc. niższy niż rok wcześniej. Wszystkie wykazały dodatni wynik finansowy. Dwunastu z dwudziestu firmom udało się poprawić swój rezultat. Największe wzrosty zysku obserwowaliśmy w sektorze bankowym. Natomiast spadki wykazały firmy z branży energetycznej i górniczej. Mocno zróżnicowany obraz rynku wyłania się z analizy wynagrodzeń w największych firmach. Znaczny ich wzrost odnotowano w LPP oraz Dino Polska. Są to jednak nadal przedsiębiorstwa, w których średnie płace są znacznie niższe niż pozostałych firm z WIG20 i wynoszą odpowiednio 4,8 i 3,3 tys. zł. Średnie wynagrodzenie poniżej 5 tys. zł wykazuje jeszcze CCC.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA