fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Szwajcaria: Polskie muzeum musi się wyprowadzić

Roland zh / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)
Muzeum Polskie w Rapperswil musi się wyprowadzić ze swojej siedziby do końca przyszłego roku.

Władze lokalne chcą usunąć ze średniowiecznego zamku polskie muzeum, które w przyszłym miesiącu będzie obchodziło 150. rocznicę założenia.

Anna Buchmann, dyrektorka Muzeum Polskiego w Rapperswil, poinformowała „Rzeczpospolitą”, że wyprowadzka z zamku jest już właściwie pewna. „Musiałoby dojść do wyjątkowej sytuacji, która zmusiłaby gminę miasta do zmiany decyzji”. Mamy czas do końca 2021 roku – dodała.

Szefowa placówki tłumaczy, że muzeum to nie tylko siedziba, ale także zbiory. „Pod tym względem nie można mówić o likwidacji muzeum”. – Zbiory sztuki powierzone nam w opiekę, archiwum i biblioteka pozostają nadal prywatną własnością. Do zarządzających muzeum będzie należała decyzja o dalszych losach zbiorów i kształtu przyszłego muzeum. Wraz z wyjściem z zamku odchodzi historia muzeum na zamku rapperswilskim, ale nie kończy się historia Muzeum Polskiego w Szwajcarii – zapewnia. O losach placówki oraz bogatych zbiorów zdecyduje 25 października zebranie walne Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Polskiego. – W tym dniu będziemy również obchodzić 150. rocznicę założenia muzeum – dodaje dyrektorka.

„Decyzja gminy Rapperswil przekreśla budowany z wielką pieczołowitością mit Szwajcarii jako kraju otwartego na obce kultury, przyjaznego mniejszościom narodowym i kraju tolerancji. Przyjęty projekt nowego wykorzystania zamku potwierdza przede wszystkim komercyjne podejście Szwajcarów do kultury, pozbawione wszelkiego szacunku dla historii, idei, zasług” – nie ukrywa rozgoryczenia.

O trudnej sytuacji muzeum na zamku w Rapperswil wielokrotnie pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”. Temat ten poruszali w czasie wizyt w Szwajcarii w ostatnich latach m.in. prezydent Andrzej Duda, wicepremier Piotr Gliński. Naciski dyplomatyczne nie przyniosły oczekiwanego skutku. Jak nam tłumaczyli urzędnicy MSZ, „w warunkach zdecentralizowanego ustroju Konfederacji Szwajcarskiej wola polityków szczebla centralnego nie zawsze przekłada się na działania szczebla kantonalnego, a nawet gminnego”.

To władze lokalne zdecydowały o zmianie zagospodarowania zamku, w którym muzeum ma siedzibę. Przewidują jego modernizację i stopniową prywatyzację. W pomieszczeniach, które dzisiaj zajmuje polska placówka, prawdopodobnie zostanie urządzona restauracja. Przedstawiciele szwajcarskiej Polonii zwracają nam uwagę, że decyzję tą poprzedziła „bezprecedensowa kampania nienawiści skierowana przeciwko obecności Polaków w Rapperswil, organizowana przez lokalnych polityków”.

Muzeum na zamku w Rapperswil jest obecne, z krótkimi przerwami, od 150 lat. Placówka została założona w 1870 roku przez Władysława hr. Broel-Platera. W zamku mieszkali znani Polacy, m.in. przez cztery lata tworzył tam pisarz Stefan Żeromski.

W zbiorach znajduje się malarstwo (m.in. obrazy Józefa Brandta, Józefa Chełmońskiego, Teodora Axentowicza, Jacka Malczewskiego), zbiór medali, starych map, rzeźb, militariów. Są też unikalne pamiątki historyczne, np. medalion z włosami Tadeusza Kościuszki, jego zegarek, fotel Henryka Sienkiewicza czy tzw. niema klawiatura służąca do ćwiczeń Jana Ignacego Paderewskiego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA