fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Duże nadzieje związane ze strategią

Fotorzepa, Robert Gardziński
Zatwierdzony przez rząd w tym tygodniu dokument z zadowoleniem został przyjęty przez uczestników rynku kapitałowego. Zgodnie jednak podkreślają oni, że nie można teraz spocząć na laurach.

Po wielu latach oczekiwania rynek kapitałowy w końcu doczekał się swojej strategii. Ta ma szansę tchnąć w rynek nowe życie. Eksperci ostrzegają jednak, że jej realizacja może być jeszcze trudniejszym procesem niż samo jej napisanie.

– Przyjęcie strategii jest krokiem w dobrą stronę. Uczestnicy rynku długo na nią czekali. Aby jednak przyniosła ona oczekiwane efekty, musi być w sposób odważny i zdecydowany realizowana. Realizacja strategii jest bowiem trudniejsza od jej napisania – mówi Wiesław Rozłucki, pierwszy prezes GPW.

Maciej Trybuchowski, prezes Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, podkreśla jednak, że już sam fakt, iż strategia została stworzona i przyjęta przez rząd, może świadczyć o tym, że rynek kapitałowy nie został pozostawiony sam sobie.

– Rynek kapitałowy ma kluczowe znaczenie dla finansowania rozwoju gospodarczego wspierającego innowacje, kreującego specjalistyczne miejsca pracy i wpływającego na efektywne wykorzystanie potencjału kraju. Przyjęcie przez rząd strategii rozwoju rynku kapitałowego to jasny sygnał, że rynek kapitałowy został uznany za jeden z kluczowych czynników wpływających na rozwój naszego kraju – mówi Maciej Trybuchowski. – Rozwiązania przedstawione w dokumencie będą bez wątpienia sprzyjały odbudowywaniu zaufania do rynku, którego deficyt jest jednym z głównych czynników jego obecnej kondycji – dodaje szef KDPW.

Jak mówił w środowym wydaniu „Rzeczpospolitej" minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński, strategia zakłada 90 działań, które mają przyczynić się do rozwoju rynku. Wśród nich są m.in. podatkowa kompensacja zysków i strat dla inwestycji w fundusze inwestycyjne, obniżenie do 9 proc. podatku od dywidend w przypadku inwestycji długoterminowych, ustanowienie w prawie nowego funduszu inwestycyjnego, który byłby bardziej zrozumiały z punktu widzenia inwestorów zagranicznych, usprawnienie procedur administracyjnych m.in. związanych z wejściem na giełdę, zachęty podatkowe dla emitentów. Poruszona ma być także kwestia tzw. gold platingu, czyli nadgorliwości regulacyjnej.

– Zwrócenie uwagi na potrzeby inwestorów instytucjonalnych, zachęty fiskalne, usprawnienie procedur administracyjnych, powołanie sądu rynku kapitałowego czy działania zapobiegające zjawisku gold platingu to ważne tematy i powinny zostać ujęte w strategii. Finalna wersja strategii zgodnie z deklaracją ministra Kwiecińskiego zawiera również postulaty różnych interesariuszy, te jednak nie zawsze były spójne i nie wiemy też, w jakim zakresie wpłynęły na przyjęte zapisy. Jakkolwiek nie ocenimy ostatecznej wersji dokumentu, miejmy nadzieję, że jej realizacja, wraz z rozwojem PPK i transformacją OFE, zmieni oblicze rynku – mówi Małgorzata Rusewicz, prezes IGTE.

Przedstawiciele rynku już w czasie tworzenia strategii wskazywali natomiast, że aby miała ona jakikolwiek sens, musi być także powołana osoba, która będzie odpowiedzialna za jej wdrożenie.

– Wielokrotnie zwracałem uwagę na fakt, że pomyślna realizacja założeń strategii wymaga gospodarza. I przyjęty dokument wskazuje osobę odpowiedzialną za realizację SRRK: pełnomocnika ministra finansów, inwestycji i rozwoju w randze wiceministra oraz dedykuje mu zespół ds. zarządzania projektem SRRK – podkreśla Maciej Trybuchowski.

– Po stronie rządu musi być odpowiednia struktura i osoba, która będzie odpowiedzialna za strategię. Musi ona także posiadać odpowiednie cechy osobowe, m.in. odwagę. Osoba ta musi dbać o interes rynku kapitałowego, który czasem nie pokrywa się z interesem rządzącej partii. Dla takiej osoby najważniejsze powinno być właśnie dobro rynku kapitałowego – dodaje Wiesław Rozłucki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA