fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Euro 2020

Euro 2020: Thriller dla Włochów. Italia w finale

Federico Chiesa
AFP
Włosi cierpieli na Wembley, ale po rzutach karnych pokonali Hiszpanię i w niedzielę powalczą o trofeum z Anglią lub Danią.

Ten mecz rozkręcał się bardzo powoli, a bramka dla Włoch była zbawieniem dla widowiska. Zdobył ją po godzinie gry Federico Chiesa. Syn byłego piłkarza Italii, Enrico, zakończył błyskawiczną akcję drużyny - efektownym, technicznym uderzeniem pokonując Unaia Simona.

Chiesa zaczynał turniej, wchodząc z ławki. Ale kiedy w dogrywce meczu z Austrią strzelił gola, Roberto Mancini postanowił nie trzymać go dłużej na ławce. Z Belgami wyszedł już w podstawowym składzie.

Tamto spotkanie w ćwierćfinale rozbudziło apetyty włoskich kibiców. Po pierwszej połowie półfinału ci, którym udało się dostać we wtorek na Wembley, mogli więc czuć się rozczarowani. Hiszpanie odrobili lekcję, przejęli inicjatywę, pozwolili Włochom tylko na jeden - i to niecelny - strzał Emersona, ale sami, choć zabrali im piłkę, nie potrafili zrobić z niej użytku.

Dani Olmo i Mikel Oyarzabal próbowali strzałów z daleka, jakby obawiając się bliskiego spotkania z Giorgio Chiellinim i Leonardo Bonuccim, jednak robili to z marnym skutkiem. Najbliżej szczęścia był chwilę po przerwie Sergio Busquets, ale i on uderzył ponad poprzeczką.

Włosi cierpliwie czekali na swoją szansę i ją wykorzystali. Gol Chiesy podziałał na Hiszpanów jak płachta na byka. Luis Enrique, widząc, że jego napastnikom brakuje amunicji, wysłał na boisko Gerarda Moreno oraz Alvaro Moratę i to właśnie napastnik Juventusu, po wymianie podań z Danim Olmo, przechytrzył kolegów z klubu - Chielliniego i Bonucciego - doprowadzając do wyrównania i dogrywki. Już trzeciej dla Hiszpanii na tym Euro.

Morata, tak krytykowany za marnowanie sytuacji, został tym samym najlepszym strzelcem swojej reprezentacji w historii turnieju. To była jego szósta bramka, wyprzedził w tej klasyfikacji Fernando Torresa i przy odrobinie szczęścia mógł jeszcze we wtorek poprawić tę statystykę. Ale nie poprawił, a w konkursie karnych znów nie wytrzymał próby nerwów, strzelił słabo, Gianluigi Donnarumma nie miał problemów z obroną jego jedenastki. Chwilę później do piłki podszedł Jorginho i posłał Italię do futbolowego nieba.

PÓŁFINAŁ

Włochy - Hiszpania 1:1 po dogrywce, karne 4-2 (Chiesa 60 - Morata 80)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA