fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja i wychowanie

Grupy przedszkolne mają być takie, jakie są - MEN odpowiedziało na postulat , aby zwiększyć liczebność grup

Fotorzepa, Kuba Kamiński
Zwiększenie liczby dzieci z 25 do 28 w oddziale przedszkolnym zagrażałoby bezpieczeństwu – uważa wiceminister Maciej Kopeć.

Grupy przedszkolne w Polsce należą i tak do najliczniejszych w Europie. W wielu krajach dąży się do zmniejszenia liczebności do 10–15 lub zapewnia dodatkowego nauczyciela. Tak Ministerstwo Edukacji Narodowej odpowiedziało na postulat Związku Gmin Wiejskich, aby zwiększyć liczebność grup przedszkolnych. Podczas wrześniowego kongresu związek przyjął stanowisko w sprawie edukacji. Koszty finansowania zadań oświatowych stanowią bowiem większą część samorządowych budżetów. Kilka dni temu związek otrzymał odpowiedź MEN.

Związek domagał się nie tylko zwiększenia liczebności oddziałów przedszkolnych. Postulował też likwidację Karty nauczyciela i zastąpienie jej dokumentem, który będzie chronił ten zawód, ale w sposób dający możliwość awansu najlepszych oraz rozwiązania stosunku pracy z nauczycielami, którzy nie spełniają oczekiwań. Postulował też dostosowanie podstawy programowej kształcenia do możliwości uczniów i przywrócenie pełnego wpływu samorządów na sieć szkół na ich terenie. Ma to szczególne znaczenie na obszarach wiejskich, borykających się z problemem depopulacji. Postulowano też zapewnienie przez rząd środków finansowych na poziomie pokrywającym w pełni koszty bieżącego funkcjonowania oświaty, w szczególności pełne zabezpieczenie środków na podwyżki dla nauczycieli.

Odpowiedź ministerstwa nie zadowoliła samorządowców. Przede wszystkim wynika z niej, że resort nie planuje zmian w zasadach ustalania sieci szkół. MEN oceniło, że funkcjonujące obecnie przepisy nie blokują działań samorządów. Wyliczyło, że w stosunku do 87,3 proc. uchwał podjętych w okresie od 1 września 2018 r. do 31 sierpnia 2019 r., które dotyczyły zamiaru likwidacji lub przekształcenia szkół, przedszkoli i placówek, kuratorzy wydali pozytywne opinie. Co więcej, od opinii samorządy mogą się odwoływać do MEN lub do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Negatywne opinie są wydawane tylko w uzasadnionych przypadkach. Wojewódzki Sąd Administracyjny w latach 2016–2019, czyli od momentu przywrócenia konieczności posiadania pozytywnej opinii kuratora oświaty dotyczącej likwidacji szkoły, nie podzielił opinii ministerstwa jedynie w sześciu przypadkach na 58 skarg wniesionych do sądu – podało ministerstwo.

Wiceminister Maciej Kopeć przyznał, że konieczne są zmiany w Karcie nauczyciela. Zostaną wypracowane wspólnie ze środowiskiem. Zajmie się tym powołany przez ministra zespół do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty.

Jeśli chodzi o podstawę programową, zaznaczył, że została opracowana przez zespoły ekspertów z uwzględnieniem możliwości poznawczych uczniów. Resort zaznaczył też, że sytuacja finansowa samorządów jest w ostatnich latach korzystna.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA