fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

USA: Iran będzie walczył o przetrwanie swojej gospodarki

AFP
Sekretarz stanu Mike Pompeo oświadczył, że USA nałożą na Iran "największe sankcje w historii".

Przemawiając w Waszyngtonie szef amerykańskiej dyplomacji zapowiedział, że Iran będzie musiał "walczyć o przetrwanie swojej gospodarki" po tym jak sankcje wejdą w życie.

Pompeo zapowiedział też, że będzie ściśle współpracował z Pentagonem i sojusznikami USA w rejonie Bliskiego Wschodu, aby "przeciwdziałać jakiejkolwiek agresji ze strony Iranu".

- Poddamy Iran bezprecedensowej presji finansowej - zapowiedział Pompeo. - Przywódcy w Teheranie nie będą mogli wątpić, że traktujemy tę sprawę poważnie - dodał.

- Iran nigdy więcej nie otrzyma carte blanche dla swojej dominacji na Bliskim Wschodzie - zapowiedział szef amerykańskiej dyplomacji.

Sekretarz stanu wezwał jednocześnie do zawarcia nowego porozumienia nuklearnego z Iranem. Dodał, że administracja Trumpa chciałaby, aby porozumienie to przed wejściem w życie zostało ratyfikowane przez Kongres.

Pompeo przedstawił listę 12 "podstawowych oczekiwań" w stosunku do Iranu, które powinny być zawarte w takim porozumieniu. Na liście tej jest zakaz wzbogacania uranu przez Iran i zapewnienie nieograniczonego dostępu do wszystkich obiektów związanych z programem atomowym Iranu w całym kraju.

Sekretarz stanu oświadczył, że Iran musi wypuścić wszystkich obywateli USA z więzień i zakończyć wspieranie rebeliantów Huti w Jemenie, wycofać wszystkie wojska z Syrii i zaprzestać grożenia Izraelowi.

Pompeo dodał, że USA zaoferują liczne koncesje na rzecz Iranu jeśli ten zdecyduje się dokonać "poważnych zmian" w swoich działaniach. Taką koncesją będzie zawieszenie wszystkich sankcji ekonomicznych i przywrócenie pełnych relacji dyplomatycznych i gospodarczych z Iranem. Pompeo obiecał również - w takiej sytuacji - wsparcie USA dla modernizacji irańskiej gospodarki.

Donald Trump przed kilkunastoma dniami oświadczył, że USA jednostronnie wycofują się z porozumienia nuklearnego z Iranem, zawartego w 2015 roku, na mocy którego sankcje nałożone na Teheran zostały zawieszone w zamian za ograniczenie przez Iran swojego programu atomowego.

Tuż przed decyzją Trumpa ws. porozumienia premier Izraela Benjamin Netanjahu poinformował, że izraelski wywiad wszedł w posiadanie informacji, które wskazują, że Iran nadal potajemnie pracuje nad zdobyciem broni atomowej. Iran zaprzeczył tym oskarżeniom.

Decyzję Trumpa o wycofaniu się z porozumienia poparł Izrael - skrytykowali ją jednak pozostali jego sygnatariusze: Rosja, Chiny, Wielka Brytania, Niemcy, Francja i UE.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA