fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dobra osobiste

Adwokat Marka Niedźwieckiego: nie zgadzamy się na celowe szkalowanie

Siedziba radiowej Trójki
Fotorzepa/ Kuba Kamiński
Na antenie radiowej Trójki padły przeprosiny pod adresem Marka Niedźwieckiego. Jednak sądowy finał sprawy wciąż jest niewykluczony.

W piątek podczas audycji „Godzina Prawdy" nowy szef radiowej Trojki Kuba Strzyczkowski przeprosił byłego dziennikarza tej stacji Marka Niedźwieckiego za nieprawdziwe zarzuty pod jego adresem. Przeprosiny dotyczyły tez innych dziennikarzy współtworzących Listę Przebojów Programu Trzeciego.

Poprzedni dyrektor Trójki Tomasz Kowalczewski zarzucał Niedźwieckiemu fałszowanie wyników TEGO popularnego zestawienia piosenek, zwłaszcza w audycji 15 maja. Podobnie twierdziła prezes Polskiego Radia Agnieszka Kamińska. Zarzuty takie powtórzyła też Telewizja Polska. Niedżwiecki odszedł z Trójki i skierował do Polskiego Radia i TVP przedsądowe wezwanie do przeprosin.

Na razie jednak przeprosiny na antenie nie satysfakcjonują Niedźwieckiego. Jego pełnomocnik, adw. Maciej Ślusarek powiedział „Rzeczpospolitej", że docenia oświadczenie nowego dyrektora Trójki jako „istotny gest". – Oczekujemy jednak wciąż przeprosin ze strony Polskiego Radia, pana Tomasza Kowalczewskiego, pani Agnieszki Kamińskiej oraz Telewizji Polskiej – zastrzegł mec. Ślusarek. Wyjaśnił przy tym, że to kwestia przestrzegania pewnych zasad.

– Nie widzimy przestrzeni na to, by przechodzić do porządku dziennego nad celowym szkalowaniem i szerzeniem nieprawdziwych informacji – oświadczył Maciej Ślusarek. Podtrzymał wcześniejsze zapowiedzi, że gdy nie dojdzie do przeprosin, złoży w imieniu Marka Niedźwieckiego pozew do sądu cywilnego o ochronę dobrego imienia.

Przypomnijmy, że zarzuty o fałszowanie Listy Przebojów pojawiły się po tym, gdy jej 1998 notowanie wygrała piosenka Kazika 'Twój ból jest lepszy niż mój". Jej tekst krytykował Jarosława Kaczyńskiego za wizytę na cmentarzu w czasie epidemii, gdy obowiązywał zakaz wstępu tamże. Dziennikarze Trójki stanowczo zaprzeczali takim posądzeniom, wskazując przy tym, ze działania Niedźwieckiego i jego zespołu służyły raczej eliminowaniu nieprawidłowości przy liczeni głosów radiosłuchaczy, niż tworzeniu sztucznych wyników.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA