fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane osobowe

Dane osobowe: nie trać głowy i serca w sieci

Adobe Stock
Ile razy dzielimy się nadmiernymi danymi na swój temat? Czy zastanawiamy się komu i w jakim celu je udostępniamy? Z jednej strony staramy się chronić swoją prywatność w życiu codziennym, a z drugiej strony w Internecie udostępniamy informacje na swój temat.

Na portalach społecznościowych udzielamy na swój temat nie tylko takich informacji jak imię, nazwisko, ale także danych szczególnych kategorii, jak przekonania polityczne, światopoglądowe, informacje dotyczące zdrowia czy seksualności (np. na portalach i aplikacjach).

Puszczając w obieg nasze dane ryzykujemy, że stracimy nad nimi kontrolę, gdyż nigdy nie wiemy kto się z nimi zapozna i czy nie wykorzysta ich w innych celach niż te w jakich zostały udostępnione. Zwracajmy uwagę jakie dane o sobie publikujemy. Nasza nieostrożność może skutkować tym, że ktoś wiedząc o nas dużo może wykorzystać to przeciwko nam, a na nasze dane mogą zostać zaciągnięte pożyczki, podpisane umowy z operatorem telekomunikacyjnym itp.

Udostępniając dane, także w postaci wizerunku jeszcze bardziej ułatwiamy wykorzystanie naszych danych bez naszej zgody do różnych celów – także przestępczych. Chwila nierozwagi, a konsekwencje pozostaną na wiele lat.

Zanim opublikujemy nasze dane na portalu społecznościowym, to sprawdźmy kto jest administratorem danych, w jakim celu je przetwarza. Zapoznajmy się z polityką prywatności podmiotu oraz sprawdźmy dokładnie regulamin. Niekiedy zdjęcia, które publikujemy mogą być wykorzystane przez takiego administratora, a godzimy się na to akceptując regulamin, w którym wszystko jest opisane, ale pomijamy jego lekturę. Zachowujmy czujność, gdy dokumenty z informacjami prezentują postanowienia zbyt ogólne, niejasno czy nieprecyzyjnie brzmiące, sformułowane niepoprawnie gramatycznie, czy językowo. Taki przekaz może oznaczać, że są to podmioty niepodlegające polskiemu czy europejskiemu prawu.

Warto w tym miejscu odnotować, że dalsze rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby stanowi nie tylko naruszenie dóbr osobistych na gruncie kodeksu cywilnego, ale i przestępstwo uregulowane przepisami kodeksu karnego.

Ponadto, gdy instalujemy nowe aplikacje wymagające dostępu do naszych plików, multimediów, aparatu, lokalizacji, dajemy jednocześnie zgodę na nieograniczony dostęp do naszego prywatnego życia. Przede wszystkim zachowajmy więc zdrowy rozsądek.

Źródło: UODO
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA