fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Prof. Simon: W Polsce organizacja jest dość słabą stroną czegokolwiek

prof. Krzysztof Simon
tv.rp.pl
- Wąskim gardłem w procesie szczepień przeciw COVID-19 są dostawy szczepionki - ocenił prof. Krzysztof Simon, specjalista w dziedzinie chorób zakaźnych, członek Rady Medycznej powołanej przez premiera. - Trzeba się zorganizować. Zawsze u nas organizacja jest dość słabą stroną czegokolwiek, ale trudno, jest epidemia, trzeba działać - dodał, odnosząc się w Polsat News do Narodowego Programu Szczepień.

W Polsce szczepienia przeciwko COVID-19 przy użyciu szczepionki mRNA firm Pfizer i BioNTech rozpoczęły się 27 grudnia. Jako pierwsi szczepieni są pracownicy służby zdrowia. Według niedzielnych danych opublikowanych przez Ministerstwo Zdrowia, do tej pory pierwszą dawkę szczepionki podano 200 022 osobom.

Dowiedz się więcej:
W Polsce 1235 zaszczepionych w ciągu doby. Dworczyk: Weekend

Prof. Krzysztof Simon został w Polsat News zapytany, kiedy liczba zaszczepionych będzie "wystarczająca, aby czuć się bezpiecznie".

Odparł, że z punktu widzenia matematycznego i przebiegu tej epidemii pełna odporność stadna wymaga odporności powyżej 90 proc. populacji. Dodał, że 60 proc. to minimum - wówczas "będzie zdecydowanie mniej zakażeń, co pozwoli funkcjonować szpitalom, otworzyć szkoły" i odmrozić "dziesiątki różnych aktywności, które mamy w tej chwili zablokowane".

Dopytywany, czy taki stan można osiągnąć wiosną czy może jesienią prof. Krzysztof Simon zastrzegł, że zależy to od "podstawowych rzeczy". - Nie bardzo wiemy, ile w tym kraju (osób) przechorowało - dodał podkreślając, że u znacznego procenta osób, które przeszły zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 pojawia się odporność, trwająca 3-6 miesięcy.

Zdaniem prof. Simona, w Polsce może być 6-8 mln ludzi, "którzy już przechorowali, jawnie czy niejawnie". - Ale ta odporność będzie spadać, więc trzeba szczepić - zaznaczył.

Członek Rady Medycznej ocenił, że wąskim gardłem w Narodowym Programie Szczepień są dostawy szczepionek. - Jak będą odpowiednie dostawy i się sprężymy, to powtórzymy szybki sukces z lat 60., jak była epidemia ospy, gdzie w ciągu 2-3 miesięcy zaszczepiliśmy 8 milionów osób. A to by już było bardzo dobrze, bo po 6 miesiącach byłoby to już 16 do 20 mln osób - mówił prof. Simon.

Rozmówca Polsat News wyraził opinię, że "ekipa ministra Dworczyka" - pełnomocnika rządu ds. Narodowego Programu Szczepień - ma "bardzo trudne zadanie organizacji" akcji, przy której powinny współpracować wszystkie możliwe służby. - Trzeba się zorganizować. Jak pani wie, zawsze u nas organizacja jest dość słabą stroną czegokolwiek, ale trudno, jest epidemia, trzeba działać - powiedział do prowadzącej program.

Krzysztof Simon wyraził też przypuszczenie, że koronawirus SARS-CoV-2 "zostanie z nami na zawsze, tak jak grypa". - Patrząc w perspektywie wieloletniej - to już prawdopodobnie nie za mojego życia - on stanie się prawdopodobnie kolejnym, piątym wirusem koronawirusowym, który wywołuje chorobę przeziębieniową - dodał.

- To wirus RNA, one mutują, choć akurat koronawirusy dość słabo - tłumaczył dodając, że prawdopodobne jest, że wirus powoli stanie się mniej agresywny.

Z najnowszych danych resortu zdrowia wynika, że do tej pory do Polski dostarczono 697 320 dawek szczepionki przeciw COVID-19, do punktów szczepień przekazano 204 375. Zutylizowano 365 dawek, a u 31 osób odnotowano niepożądane odczyny poszczepienne.

W ciągu doby do godz. 10:00 w niedzielę w Polsce zaszczepiono 1 235 osób. Poprzedniego dnia liczba zaszczepionych wyniosła 9 831, a wcześniej: 28,5 tys. 20,1 tys. i 47 tys.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA