fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Polacy poczuli pieniądze

Mamy coraz grubsze portfele pieniędzy. Coraz częściej pożyczki zaciągamy na wakacje, remonty mieszkań i ich wyposażenie, a nie na to, by dotrwać do pierwszego. Bogacimy się.

– Różne badania pokazują, że sytuacja finansowa Polaków się poprawia – mówiła Agnieszka Kłos, prezes zarządu Provident Polska, w czasie krynickiego panelu poświęconego naszej sytuacji finansowej. – Też przeprowadziliśmy takie badania i mogę potwierdzić, że rzeczywiście sytuacja jest lepsza – dodała. Tłumaczyła, że widać to np. w odsetku osób zadłużonych.

Proces bogacenia się

18 lat temu co druga rodzina miała problemy z pieniędzmi na bieżące potrzeby. Dziś jest inaczej. Mamy więcej pieniędzy i rzadziej popadamy w długi. Obecnie 15 proc. Polaków nie stać na najpotrzebniejsze rzeczy. – Dziś nie pożyczamy już pieniędzy na łatanie dziur w budżecie domowym. Na liście potrzeb są teraz przede wszystkim urlopy, remonty domów i mieszkań, zakup sprzętu AGD – tłumaczyła szefowa Providenta.

Jej firma policzyła, że w ciągu ostatnich pięciu lat średnia wartość zaciąganej w niej pożyczki wzrosła z około 1800 zł do około 3000 zł. Coraz mniej Polaków pożycza pieniądze – odsetek osób, które zaciągnęły kredyt lub pożyczkę, stale spada.

– Wynagrodzenia rosną. Coraz więcej osób ma pracę. Fundusz pracy, czyli pula pieniędzy, które trafiają do kieszeni Polaków, rośnie – mówił Leszek Skiba, wiceminister finansów. Tłumaczył, że przekłada się to na nasze samopoczucie. Coraz więcej Polaków twierdzi, że starcza im pieniędzy na bieżące potrzeby. – Pomógł program 500+. Nie pożyczamy już pieniędzy na to, by dotrwać do wypłaty czy do wakacji – stwierdził minister.

– Widzimy też wzrost oszczędności. W tym i w zeszłym roku jest wprawdzie nieco niższy niż w latach wcześniejszych, ale jest – mówił Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Rośnie zadłużenie na cele mieszkaniowe i konsumpcyjne, ale zdaniem prezesa Pietraszkiewicza to dowód na bogacenie się Polaków. – Nie ma wątpliwości, że w ostatnich kilkunastu latach mamy proces bogacenia się obywateli – stwierdził szef Związku Banków Polskich. Dodał, że coraz więcej osób twierdzi, iż chciałoby skorzystać z pomocy doradcy finansowego, który podpowiedziałby im, jak inwestować oszczędności.

Zachęty do oszczędzania

Zdaniem adwokata Roberta Gwiazdowskiego rząd może wpływać na ludzkie wybory. – Problemem jest oszczędzanie długoterminowe, na przykład na emerytury – zauważył Gwiazdowski. Jego zdaniem politycy mogliby powiedzieć obywatelom, że ich emerytury będą głodowe, skłaniając ich tak do dodatkowego oszczędzania na starość, ale wzbraniają się przed tym.

Zdaniem ekspertów świadomość potrzeby oszczędzania jest silnie związana z wiedzą ekonomiczną Polaków. A ta jest niska. – Ogromna część społeczeństwa nie ma pojęcia, czym jest rynek finansowy. Nie rozumie więc potrzeby oszczędzania. Do ludzi trzeba mówić o tym zrozumiałym językiem. Duża w tym rola dużych firm, które mogą sobie pozwolić na programy edukacyjne dotyczące finansów – przekonywała Agnieszka Kłos.Opowiadała, że Provident ma adresowany do młodzieży program „Co z tym hajsem". – Kogoś może razić ten język, ale tak mówi młodzież i dobrze go rozumie – tłumaczyła.

Przekonywała też, że dużą rolę do odegrania ma rząd. – W Wielkiej Brytanii młodych rodziców zachęca się do odkładania co miesiąc niewielkich kwot na kontach ich małych dzieci poprzez ulgi, które pozwalają odliczać odłożone kwoty od podatku – tłumaczyła Agnieszka Kłos.

Minister Leszek Skiba zwrócił uwagę, że rząd przygotował program pracowniczych planów kapitałowych, który ma zachęcić Polaków do dodatkowego oszczędzania na emerytury. Osoby, które przystąpią do programu, będą odkładać co miesiąc niewielki procent swojego wynagrodzenia. Podobną część dorzuci im do tego ich pracodawca. Dokładać będzie się też budżet państwa. – To pomysł na budowanie długoterminowych oszczędności. Będą one wspierały inwestycje, rynek kapitałowy i całą gospodarkę – przekonywał minister.

– Widzimy jeszcze jeden dowód na to, że sytuacja finansowa Polaków poprawia się –stwierdziła na koniec Agnieszka Kłos. – Zmniejsza się migracja. Coraz mniej Polaków wyjeżdża z kraju – stwierdziła.

O rosnącym optymizmie Polaków świadczyć ma natomiast rosnąca skłonność młodych do zakładania własnych firm.

 Polacy poczuli pieniądze

 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA