fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpieczeństwo

Koronawirus: czy brak maseczki świadczy o demoralizacji uczniów?

Adobe Stock
Policja zawiadomiła sąd rodzinny o tym, że uczniowie podstawówki nie zakrywali ust i nosa.

Sąd rodzinny w Złotowie , zgodnie z przepisami obowiązującymi w sprawach dotyczących nieletnich, wszczął postępowanie, żeby ustalić, czy istnieją okoliczności świadczące o demoralizacji uczniów. Miałaby ona polegać na tym, że w swojej szkole podstawowej systematycznie uchylali się od obowiązku zakrywania ust i nosa, czym stwarzali zagrożenie dla innych uczniów i personelu placówki.

O sprawie na Facebooku napisała adwokat Magdalena Wilk.

Wniosek do sądu skierowała policja.

– Szkoła zawiadomiła nas, że dwoje uczniów nie nosi maseczek. Dyrekcja uważa to za przejaw demoralizacji. To rodzice nie chcieli, by dzieci zasłaniały nos i usta. Sporządziliśmy dokumentację i zawiadomiliśmy sąd, który sprawdzi, czy rzeczywiście nienoszenie maseczki może być uznane za demoralizację – relacjonuje Maciej Forecki, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Złotowie.

Zgodnie z ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich o demoralizacji może świadczyć na przykład naruszanie zasad współżycia społecznego, popełnienie czynu zabronionego, systematyczne uchylanie się od obowiązku szkolnego lub kształcenia zawodowego, używanie alkoholu lub innych środków w celu wprowadzenia się w stan odurzenia, uprawianie nierządu, włóczęgostwo czy udział w grupach przestępczych.

Obecnie do szkół uczęszczają tylko najmłodsi uczniowie z klas I–III. Sanepid nie wymaga, by nosili maseczki nawet na korytarzach.

– Taki wymóg może wprowadzić dyrektor szkoły w wewnętrznym regulaminie. Może być to uzasadnione sytuacją epidemiczną na danym terenie – mówi Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Ale nawet w szkole, w której taki nakaz obowiązuje, część uczniów może być z niego zwolniona. Będzie tak, gdy mają całościowe zaburzenia rozwoju, zaburzenia psychiczne, niepełnosprawność intelektualną czy trudności w samodzielnym zakrywaniu lub odkrywaniu ust i nosa. Zwolnienia wprowadzono rozporządzeniem Rady Ministrów z 26 listopada 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Na potwierdzenie dolegliwości trzeba okazać zaświadczenie lekarskie lub inny dokument. Żądać jego przedstawienia może jedynie policja, straż gminna, straż graniczna na lotniskach i straż ochrony kolei. Dyrekcja szkoły nie jest więc do tego uprawniona i powinna poprzestać jedynie na odebraniu oświadczenia rodzica.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA