fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Duże zwolnienia w Pekao

Fotorzepa, Andrzej Bogacz
Trzeci co do wielkości bank w Polsce zdecydował o zwolnieniach grupowych. Maksymalnie chodzi o prawie tysiąc pracowników.

Pekao zamierza rozwiązać umowę o pracę z maksymalnie 950 pracownikami. Zmienić warunki zatrudnienia bank planuje maksymalnie 620 pracownikom. Restrukturyzacja ma zostać przeprowadzona między kwietniem a końcem października tego roku.

Czytaj także: Pekao przebił prognozy

To sporo biorąc nie tylko pod uwagę program dobrowolnych odejść, który bank prowadzi od wiosny ubiegłego roku (celem było zredukowanie zatrudnienia o około 1000 etatów), ale także obecny stan zatrudnienia. Na koniec 2018 r. w całej grupie Pekao było 16,71 tys. etatów, o 3,6 proc. mniej niż rok wcześniej (za sprawą rozpoczętego PDO). Koszty pracownicze banku wyniosły w 2018 r. 2,04 mld zł, czego 1,71 mld zł to koszty wynagrodzeń.

Redukcję zatrudnienia zarząd tłumaczy wdrażaną strategią optymalizacji i automatyzacji procesów, a także poprawy efektywności. Deklaruje wolę współpracy i zapewnia, że dołoży wszelkich starań, aby proces przebiegł z poszanowaniem praw wszystkich pracowników.

Kierownictwo dzisiaj powiadomiło zakładowe organizacje związkowe o przyczynach zamierzonego grupowego zwolnienia oraz zwróci się do organizacji związkowych o przystąpienie do konsultacji. Zapowiedział też powiadomienie urzędu pracy o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych w banku. Bank podał, że opublikuje kolejny komunikat w sprawie zwolnień grupowych po zakończeniu wymaganych prawem konsultacji z organizacjami związkowymi i zawrze w nim informację o szacowanej wysokości rezerwy związanej z restrukturyzacją zatrudnienia, która w całości obciąży wynik banku.

Pekao informuje, że proces ten ma umożliwić „dalszy dynamiczny rozwój i modernizację organizacji". Równolegle bank rozpoczyna negocjacje dotyczące wzrostu wynagrodzenia. Przekonuje, że oferuje jedne z wyższych wynagrodzeń całkowitych w sektorze. "Zarząd chce, by system wynagrodzeń był jednak jeszcze lepszy i kontynuuje rozmowy ze związkami zawodowymi, dotyczące kwestii podwyżki wynagrodzeń a także wprowadzenia w banku nowego, transparentnego i atrakcyjnego dla pracowników systemu premiowania".

To kolejne zwolnienia w sektorze bankowym. Spore redukcję prowadzi Santander Bank Polska, drugi gracz w Polsce. W tym banku  zwolnienia grupowe będą przeprowadzone od lutego do końca grudnia tego roku i obejmą maksymalnie 1400 pracowników. Wcześniej spore redukcje zapowiedział BNP Paribas. Ten szósty co do wielkości aktywów bank w Polsce przeprowadzi zwolnienia grupowe w latach 2019–2020, które obejmą maksymalnie 2200 pracowników. Zarówno Santander jak i BNP Paribas przejmowali banki i w ich przypadku to główny powód zwolnień (odwrotnie niż w Pekao, który nie przejmował).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA