Reklama

PiS nie jest winne śmierci Adamowicza

Obóz władzy współtworzył atmosferę konfliktu i podziału w Polsce i wciąż to robi. Jednak oskarżanie rządzących o zbrodnię jest haniebne.

Publikacja: 19.01.2019 00:01

PiS nie jest winne śmierci Adamowicza

Foto: Fotorzepa, Alicja Podskoczy

Śmierć Pawła Adamowicza powinna odmienić oblicze polskiej polityki. Ale... Wojna polsko-polska jest korzystna dla PiS i dla PO. Oba ugrupowania żywią się plemiennym podziałem polaryzującym społeczeństwo. Nie okłamujmy się też, że ofiara, jaką poniósł Paweł Adamowicz, nie pójdzie na marne. Pójdzie. Zaraz po pogrzebie polityczny spór wróci ze zdwojoną siłą. Publicyści będą prześcigać się w oskarżycielskich komentarzach, a politycy będą wulgaryzować debatę z każdym miesiącem kampanijnego roku. Przed nami przecież wybory europejskie, parlamentarne i prezydenckie. Spokoju w Polsce nie będzie.

Opozycja nie wygra wyborów, licytując się z PiS w kwestiach gospodarczych i programach socjalnych. Wskaźniki ekonomiczne będą dla rządzących pozytywne aż do wyborów parlamentarnych. PO będzie więc grać emocjami. A te po zabójstwie Adamowicza będą coraz bardziej napędzały jej zwolenników. I tylko emocjami opozycja może wygrać z PiS.

Czytaj także: Po śmierci Adamowicza. Usłyszymy się tylko w ciszy

W tygodniu żałoby opozycja starała się wprawdzie zachować klasę. Oskarżycielskich sformułowań na miarę wypowiedzi prezydenta Poznania, że „za doprowadzenie do tragedii odpowiada Kaczyński", było niewiele. Również po drugiej stronie krzywdzące sądy nie przytłaczały. TVP czy Krystyna Pawłowicz próbowali politycznie grać tragedią, ale po powszechnej krytyce zaniechali haniebnych działań. A co będzie po sobotnim pogrzebie Pawła Adamowicza? Rozpęta się polityczne pandemonium.

Już końcówka tego tygodnia pokazuje, że PiS brakuje refleksji. Spóźnienie się Jarosława Kaczyńskiego i dwójki wicemarszałków Sejmu z PiS na uczczenie minutą ciszy prezydenta Gdańska było smutnym nietaktem. Licytowanie się polityków PiS na to, czy śmierć Adamowicza nie była politycznym mordem, również nie napawa optymizmem. Udział w pogrzebie Adamowicza zapowiedzieli najważniejsi politycy w Polsce, poza najprawdopodobniej Kaczyńskim.

Reklama
Reklama

Nieobecność prezesa PiS będzie kłuła w oczy. Lider partii rządzącej powinien wziąć udział w pogrzebie nie tylko po to, by pokazać jedność ze znaczną częścią społeczeństwa okrytego żałobą, ale też żeby udowodnić, że zależy mu na pojednaniu polsko-polskim. Dlatego w sobotę wszyscy najważniejsi politycy krajowi powinni być w bazylice Mariackiej.

Z drugiej strony opozycja, atakując PiS za śmierć Adamowicza, pogłębi narodowy spór. Stefan W. nie był członkiem i zwolennikiem PiS. Żył w kraju, w którym atmosferę tworzy nie tylko PiS, ale również pozostałe ugrupowania. Prezydent Gdańska nie był politykiem, który budował swoją pozycję na podziałach społecznych. Jego polityczni przyjaciele powinni o tym pamiętać, a tym bardziej rządzący, którzy biorą odpowiedzialność za to, co się dzieje w Polsce.

Komentarze
Joanna Ćwiek-Świdecka: Czy 2026 r. będzie lepszy niż 2025 r.? Cóż szkodzi obiecać…
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Gdy zgoda boli bardziej niż spór. Afera notatkowa i kolejna wojna o nic
Komentarze
Michał Płociński: Polityczne sterowanie kulturą. To ma być ta liberalna normalność?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Co mają przykryć twitterowe wojny Donalda Tuska i Karola Nawrockiego?
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Komentarze
Bogusław Chrabota: Spotkanie w Mar-a-Lago wzmacnia Ukrainę i Zachód
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama