fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Akcyza

Jak zbudować sieć ładowania aut bez koncesji i akcyzy

Adobe Stock
Kompleksowa usługa e-mobilności świadczona w Polsce podlega polskiemu VAT, nawet jeśli operator tej usługi nie ma siedziby w naszym kraju.

Wydane 7 sierpnia dwie interpretacje dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej dotyczą coraz popularniejszej działalności związanej z tzw. elektromobilnością. W tym przypadku chodziło o usługi związane ze stacjami ładowania pojazdów prądem.

O wydanie interpretacji wystąpił zagraniczny koncern V., który nie ma w Polsce siedziby, choć jest zarejestrowany dla celów VAT. Przymierza się on do budowy sieci stacji ładowania. Jego model biznesowy zakłada jednak, że nie będzie on pełnił funkcji operatora tych stacji – za to będzie odpowiedzialna firma z siedzibą w Polsce. Klienci tych stacji będą się rozliczali za nabywaną energię i inne usługi właśnie z zagranicznym koncernem. Ma to być świadczenie składające się nie tylko z samej dostawy energii elektrycznej, ale różnych działań umożliwiających sprzedaż w nowoczesny sposób. Samochody będzie można bowiem naładować, korzystając z aplikacji mobilnej umożliwiającej wyszukiwanie stacji, automatyczne wystawianie faktur i ich wysyłkę drogą elektroniczną, a także usługi wsparcia klienta.

Taki system może wyglądać na skomplikowany, niemniej wnioskodawca wskazał, że zgodnie z ustawą o elektromobilności następuje tu odsprzedaż energii elektrycznej bez konieczności uzyskiwania koncesji na jej sprzedaż. Koncern V. przytoczył nawet fragment uzasadnienia do projektu tej ustawy, potwierdzający taki właśnie zamiar ustawodawcy. Wprawdzie owa ustawa posługuje się pojęciem „świadczenia usług ładowania", jednak – zdaniem wnioskującego – nie można tu mówić o usłudze, ale raczej o sprzedaży towaru, którym jest energia elektryczna.

W wydanej interpretacji potwierdzono, że taki model biznesowy nie jest usługą, ale tzw. świadczeniem kompleksowym. W tym świadczeniu dominująca jest dostawa energii elektrycznej. Taka usługa podlega więc opodatkowaniu w Polsce.

W interpretacji potwierdzono też, że taki schemat biznesowy, jakkolwiek opodatkowany w Polsce, nie tworzy stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej koncernu V. na terytorium Polski. Wynika to m.in. z tego, że V. nie zatrudnia w Polsce pracowników, ani nie ma stałego zaplecza technicznego itp. Wprawdzie z treści interpretacji wynika, że dotyczy to VAT, niemniej takie stanowisko fiskusa może mieć znaczenie dla ustalenia kwestii związanych z podatkiem dochodowym. W pewnych sytuacjach stałe miejsce prowadzenia działalności w Polsce może być uznane za tzw. zakład (choćby nie była to fabryka) i podlegać CIT.

W osobnej interpretacji dotyczącej koncernu V. dyrektor KIS wypowiedział się także co do opodatkowania takiej działalności akcyzą. Jest ona zwykle pobierana od dostaw energii elektrycznej. W tym przypadku zagraniczny operator nie będzie jej jednak podlegał. Akcyza będzie bowiem pobierana od dostawy między przedsiębiorstwem energetycznym a właścicielem stacji ładowania. Jako podstawę takiego rozumowania wskazano treść przepisu art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku akcyzowym. Wskazuje on, że podatek akcyzowy obciąża sprzedaż energii elektrycznej nabywcy końcowemu na terytorium kraju. W tym przypadku nabywcą końcowym ma być polski operator stacji ładowania.

Numery interpretacji:

VAT: 0111-KDIB3-3.4012.236.2020.2.PK

Akcyza: 0111-KDIB3-3.4013.113.2020.1.PK

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA