Co najmniej 100 różnych chemikaliów znajduje się w atramentach stosowanych do tatuaży, a ich analiza chemiczna wykazała zawartość substancji sklasyfikowanych jako rakotwórcze lub potencjalnie rakotwórcze dla ludzi. Barwniki używane do barwienia atramentu nie były nigdy przebadane pod kątem bezpieczeństwa ich stosowania ani w badaniach na ludziach, ani na zwierzętach – wynika z odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia na interpelację poselską Jarosława Sachajki (KUKIZ’15). Powołał się on na opinie m.in. prof. Macieja Jerzego Krzakowskiego – konsultanta krajowego w dziedzinie onkologii klinicznej, oraz dr hab. n. med. Joanny Didkowskiej, kierownika Zakładu Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów Narodowego Instytutu Onkologii.