W 2019 r. Stanisław Ozimina został skazany na 5 lat za korupcję. W więzieniu prokurator zmienił swoje dane osobowe. Niedawno, ze względu na stan zdrowia, otrzymał przepustkę z zakładu karnego.

— Mamy informację o śmierci prokuratora. Był on tylko jedną z osób, której odpowiedzialność analizowaliśmy. Śledztwo toczy się jednak w sprawie, a dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów. Będzie się toczyło nadal. Trwają czynności procesowe, m.in. przesłuchania funkcjonariuszy służby więziennej, którzy mieli kontakt z Tomaszem Komendą — mówi w rozmowie z "Faktem" prokurator Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Czytaj więcej

Zbrodnia w Miłoszycach: jest prawomocny wyrok sądu

Do zbrodni doszło w nocy z 31 grudnia 1996 roku na 1 stycznia 1997 roku w Miłoszycach. 15-letnia Małgorzata K. poszła na dyskotekę sylwestrową do klubu „Alcatraz" w Miłoszycach. Po wypiciu szampana o północy Małgorzata K. bardzo źle się czuła, nie była w stanie swobodnie się poruszać i wysławiać. Jeden z jej nowo poznanych kolegów – Krzysztof K., podjął decyzję o odprowadzeniu jej do domu. Przed budynkiem dyskoteki podszedł do nich mężczyzna, który przedstawił się jako „Irek" i powiedział, że jest bratem Małgorzaty K. i pomoże odprowadzić ją do domu. Z uwagi na swój stan Małgorzata K. nie reagowała na to, co wokół niej się działo. Obaj mężczyźni, podtrzymując pokrzywdzoną, ruszyli w kierunku ulicy Kościelnej w Miłoszycach. W pewnym momencie mężczyzna, który przedstawił się jako „Irek", nakazał Krzysztofowi K. powrót na dyskotekę informując go, że skoro jest bratem pokrzywdzonej, to sam odwiezie ją do domu. Do mężczyzny podtrzymującego Małgorzatę K. podszedł drugi młody chłopak i obydwaj poprowadzili ją na teren posesji Józefa R. To tam doszło do zgwałcenia nastolatki ze szczególnym okrucieństwem.

Sprawcy zostawili Małgorzatę K. nagą z poważnymi obrażeniami wewnętrznymi na kilkustopniowym mrozie. Na skutek wychłodzenia i wykrwawienia spowodowanego doznanymi obrażeniami Małgorzata K. zmarła.

O dokonanie zbrodni niesłusznie oskarżono 23-letniego Tomasza Komendę. Odsiedział w więzieniu 18 z 25 lat pozbawienia wolności, na które skazał go sąd. 16 maja 2018 r. Sąd Najwyższy uwzględnił wnioski prokuratury i uniewinnił Tomasza Komendę od popełnienia zbrodni.

W maju 2019 r. rozpoczął się nowy proces ws. zbrodni miłoszyckiej. O dokonanie bestialskiej zbrodni oskarżono Ireneusza M. i Norberta B.

We wrześniu 2020 roku Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał, że Ireneusz M. i Norbert B. są winni gwałtu i śmierci 15-letniej Małgorzaty K. w Miłoszycach. Obu skazał na 25 lat pozbawienia wolności.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu skazał Ireneusza M. na karę 25 lat pozbawienia wolności, natomiast Norberta B. na karę 15 lat pozbawienia wolności.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ