Czy państwo, czy przegrywający. Sam wniosek kierowany do Skarbu Państwa nie zawiera w sposób dorozumiany żądania kosztów procesu od drugiej strony.

To sedno najnowszej uchwały SN dotyczącej kwestii bliskiej prawnikom, gdyż wynagrodzenia za zaświadczone usługi, w tym wypadku z urzędu, które im się należy.

Czytaj więcej

Niegodziwa stawka za urzędówkę dla profesjonalnego pełnomocnika

Wygrała, chce jak za wygraną

Kwestia ta wynikła w sprawie o odwołanie darowizny, którą powód w pierwszej instancji wygrał, a miał pełnomocniczkę z urzędu. Zażaliła ona postanowienie sądu o przyznaniu jej wynagrodzenia na podstawie § 3 rozporządzenia MS w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej adwokata (radcy prawnego), czyli ok. 3500 zł. Adwokatka uważa, że powinna otrzymać więcej o 1000 zł zł – jak prawniczka z wyboru – bo sprawę wygrała.

Rozpatrując zażalenie, SO w Toruniu powziął wątpliwości, które zawarł w pytaniu prawnym do SN: Czy wniosek pełnomocnika z urzędu o zasądzenie na jego rzecz od Skarbu Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej stronie zawiera implicite żądanie zasądzenia tych kosztów od strony przeciwnej przegrywającej sprawę, czy żądania takiego nie obejmuje? Dodajmy, że wynagrodzenie dla wygrywającego sprawę pełnomocnika z wyboru, zasądzane jest wraz ze zwrotem kosztów procesu stronie wygrywającej.

Zasady i praktyka

Ogólna zasada jest taka (art. 98 § 1 k.p.c.), że strona przegrywająca musi zwrócić wygrywającej na jej żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i obrony, czyli koszty procesu. Z kolei art. 122 § k.p.c. uprawnia pełnomocnika z urzędu do ściągnięcia wynagrodzenia i wydatków od przegrywającego.

Sędzia Marek Lewandowski, sprawozdawca w tej sprawie, wskazał w uzasadnieniu pytania, że gdy strona mająca pełnomocnika z urzędu przegrywa, koszt pomocy prawnej uiszcza Skarb Państwa do rąk pełnomocnika. Warunkiem jest złożenie przez niego wniosku. W praktyce jednak pełnomocnicy z urzędu jako adresata żądania wskazują wyłącznie Skarb Państwa, licząc się z tym, że dochodzenie zapłaty od strony przegrywającej okaże się bezskuteczne. Odpowiedzi zatem wymaga, czy wniosek o zasądzenie od Skarbu Państwa kosztów pomocy prawnej zawiera domyślne żądanie zasądzenia ich od strony przegrywającej i w jakiej wysokości czy według zwykłej taksy adwokackiej lub stawek za obronę z urzędu.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

SN odpowiedział uchwałą: Wniosek pełnomocnika z urzędu o zasądzenie od Skarbu Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej nie zawiera implicite żądania zasądzenia kosztów procesu na rzecz reprezentowanej przez niego strony jako wygrywającej (art. 98 § 1 i 3 k.p.c.) od strony przeciwnej. Nie odpowiedział zaś wprost na drugie pytanie. Może odpowie w pisemnym uzasadnieniu uchwały.

Sygnatura akt: III CZP 51/20f

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Artur Rycak, adwokat w Rycak Kancelaria Prawa Pracy i HR

Podzielam stanowisko SN zaprezentowane w tej sprawie. Wniosek powoda o zasądzenie od Skarbu Państwa zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej stronie z urzędu jest odrębny od wniosku powoda (też składanego przez pełnomocnika) o zasądzenie od strony przegrywającej zwrotu kosztów procesu, który poniosła strona powodowa. W pozwie należy ten drugi wniosek zamieścić. Nie wiadomo bowiem, czy prawomocnie zasądzone koszty procesu od strony przegrywającej będą wyegzekwowane na rzecz pełnomocnika z urzędu. Być może będą, a wówczas Skarb Państwa ich nie ponosi.