W środę 10 lutego br. Rada Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym opiniowała obu kandydatów, ale tylko jeden — krakowski sędzia Andrzej Seremet dostał pozytywną opinię tego gremium.
Zgodnie regulaminem rady pozytywna opinia jest wtedy, gdy kandydat dostania pozytywną opinię bezwzględnej większości, czyli połowy głosów plus jeden. W tym wypadku 11.
Rada Prokuratorów to 20 osobowe grono wybieranych na kadencje prokuratorów z ministrem sprawiedliwości, jej przewodniczącym, na czele, który też brał udział w opiniowaniu.
Jak się dowiadujemy nieoficjalnie, sędzia Serement dostał 15 głosów. Drugiemu z kandydatów - Edwardowi Zalewskiemu, prokuratorowi krajowemu, zabrakło 2 głosów.
Jak wyjaśnia prokurator Andrzej Niewielski, sekretarz Rady Prokuratorów, nie był to wybór jednego z dwóch, ale opiniowanie obu.
Ani w środę, ani dziś do południa, nie udało się prezydium rady dotrzeć do prezydenta, by poinformować o wynikach głosowania. Być może nastąpi to jeszcze dzisiaj po południu.
Zgodnie z prawem prezydent nie jest związany opinią Rady Prokuratorów, i może wybrać któregokolwiek z dwóch zgłoszonych przez KRS kandydatów. Musiał jednak zapytać Radę Prokuratorów o zdanie.
Na decyzję o wyborze prezydent ma czas do 7 marca br., a 31 marca nastąpi rozdzielenie urzędów Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego.