Zamiast dwudniowego pobytu w szpitalu trzygodzinna wizyta. Zamiast 1,1 tys. zł najwyżej kilkaset. Chemioterapia w warunkach domowych pozwoli uwolnić nawet 250 łóżek onkologicznych dziennie.
Większy komfort dla pacjenta
– We współpracy z prof. Lucjanem Wyrwiczem z Kliniki Onkologii i Radioterapii Centrum Onkologii w Warszawie pracujemy nad projektem zarządzenia w sprawie wprowadzenia chemioterapii jednodniowej z wykorzystaniem jednorazowych urządzeń medycznych służących podawaniu chemioterapii we wlewach ciągłych w warunkach domowych – zapowiada prezes NFZ Adam Niedzielski.
Czytaj także: Zwrotnikraka.pl prezentuje nowe metody leczenia raka
Chodzi o leczenie pacjentów z nowotworami przewodu pokarmowego, które dotykają 25 proc. pacjentów onkologicznych w Polsce. Zamiast dwudniowego pobytu w szpitalu mogą normalnie funkcjonować w domu czy w pracy. Wszystko dzięki stosowanej od dziesięciu lat w Centrum Onkologii przy ul. Wawelskiej w Warszawie metodzie wielodobowych wlewów chemioterapii przy użyciu pomp elastometrycznych.
Choć taka metoda jest nieopłacalna dla szpitala (za hospitalizację onkologiczną w celu podania chemioterapii otrzymuje 550 zł za osobodzień, a zakup przenośnego infuzora to zaledwie kilkanaście procent tej kwoty), Centrum inwestuje w komfort pacjenta.
– Dzięki temu uwalniamy łóżka onkologiczne, na których możemy położyć pacjentów, którzy wymagają naszej wzmożonej uwagi, np. tych z powikłaniami – tłumaczy prof. Lucjan Wyrwicz. Dodaje, że większość chorych przyjmujących chemioterapię z infuzora nie wymaga stałej opieki personelu medycznego, a nawet chorzy, którzy z jakichś powodów muszą jednak przyjmować chemię w szpitalu, dostają ją za pośrednictwem infuzora, a nie pomp, co stanowi oszczędność dla szpitala. Pielęgniarki mogą bowiem zająć się ciężej chorymi.
Rozwiązanie chwalą także pacjenci. Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie i jeden z inicjatorów Pakietu Onkologicznego, podkreśla, że leczenie w warunkach domowych to nie tylko kwestia większego komfortu psychicznego i uniknięcia ewentualnych zakażeń szpitalnych, ale też zmniejszenie stresu.
– Z wielu badań wynika, że widok białego personelu zwiększa stres pacjenta, a ten z kolei może pogarszać rokowania – tłumaczy.
A prezes NFZ Adam Niedzielski dodaje, że planowane przez Fundusz rozwiązania mają nie tylko poprawić jakość życia pacjentów, ale i przywrócić ich na rynek pracy.
– W zależności od ogólnego stanu zdrowia i samopoczucia mogą być oni czynni zawodowo – mówi prezes NFZ.
To nie koniec
Profesor Wyrwicz szacuje, że chemioterapię tą metodą może przyjmować nawet 500 pacjentów, którzy codziennie zajmują 250 łóżek szpitalnych w całej Polsce. Uwolnienie miejsc szpitalnych to nie tylko oszczędność pieniędzy dla systemu, ale również zapewnienie miejsc dla chorych czekających w kolejce.
– Pobyty szpitalne są bardzo drogie przez konieczność amortyzacji sprzętu oraz zapewnienia gotowości personelu i jeżeli można z nich zrezygnować bez zagrożenia dla chorego, należy wdrażać takie rozwiązania – zgadza się wiceszef Wielkopolskiego Centrum Onkologii prof. Andrzej Marszałek.