Zarządca powinien zwiększyć szerokość spoczników klatek schodowych i udokumentować trudną zapalność wykładziny podłogowej. Spółdzielnia może wykonać te czynności po swojemu, stosownie do zamówionej u rzeczoznawcy ekspertyzy technicznej.

Spółdzielnia protestowała, że nałożono na nią obowiązek niewykonalny z powodów technicznych i przerzucono na nią obowiązek poszukiwania innych sposobów usunięcia wykrytych wad.

Komendant wojewódzki odrzucił protest, bo – w jego opinii – to nie straż ma obowiązek wskazywania rozwiązań, lecz autorzy ekspertyz technicznych. Rola straży ogranicza się do kontroli nad uzgadnianiem ekspertyz opracowywanych przez rzeczoznawców – uzasadnił.

WSA w Olsztynie stwierdził, że nakazy zawarte w decyzji komendanta zostały sformułowane w sposób naruszający przepisy prawa. Straż nie nałożyła bowiem na spółdzielnię obowiązku, lecz pozostawiła jej wybór: albo zarządca poszerzy klatki, albo zapewni bezpieczeństwo ewakuacji w inny sposób, stosownie do wskazań ekspertyzy technicznej – zauważył sąd w uzasadnieniu.

Zdaniem WSA komendant, nakładając zadania z zakresu ochrony przeciwpożarowej, powinien wskazać konkretny obowiązek przewidziany w przepisach, a w razie stwierdzenia, że wykonanie przez spółdzielnię tych obowiązków uniemożliwiają ograniczenia architektoniczne budynku, wskazać inne rozwiązanie przeciwdziałające stwierdzonym uchybieniom (sygnatura akt: II SA/Ol 1253/12).

Sąd zdecydował o wstrzymaniu wykonania decyzji komendanta, bo jego rozstrzygnięcie jest niemożliwe do realizacji, a zarazem nie da się w przyszłości wyegzekwować zaleceń.