Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 329

"Rzeczpospolita": W środę, w miejscowości Browary, w obwodzie kijowskim, w katastrofie śmigłowca zginęło 16 ludzi, w tym trójka dzieci (śmigłowiec rozbił się obok budynku w przedszkola). W katastrofie zginął m.in. minister spraw wewnętrznych Ukrainy, Denys Monastyrski oraz jego pierwszy zastępca Jewhen Jenin. Czy był to wypadek? A może akt dywersji albo sabotażu?

Ołeksij Melnyk: Myślę, że najmniej prawdopodobną wersją jest zestrzelenie maszyny przez przeciwnika, bo do tragedii doszło zaledwie 20 kilometrów od Kijowa. Poświęciłem dwadzieścia lat lotnictwu. I wiem, że za każdym razem, gdy dochodzi do katastrofy i są świadkowie, a przyczyny wydają się być oczywiste, komisja i tak bada wszystkie możliwe przyczyny. Niczego nie można wykluczyć. Zaczynając od najbardziej banalnych, kończąc na najmniej prawdopodobnych wersjach.

Czytaj więcej

Katastrofa śmigłowca pod Kijowem. Zginęło kierownictwo MSW Ukrainy

Katastrofie uległ śmigłowiec Eurocopter Super Puma, który Ukraina otrzymała od Francji.

To był bardzo dobry śmigłowiec i w miarę nowy. Ukraina zaczęła kupować je po 2015 roku. To współczesna maszyna, która jest technicznie przygotowana do poruszania się w niesprzyjających warunkach atmosferycznych.

Dotychczas, przynajmniej od wybuchu wojny 24 lutego 2022 roku, nie dochodziło do zabójstw ważnych polityków w Kijowie czy Moskwie.

W latach poprzednich w Kijowie dochodziło do wielu zamachów, zabójstw na zlecenie i dywersji, ale po 24 lutego rzeczywiście nie pamiętam, by do czegoś takiego doszło. Często pojawiają się komunikaty o schwytaniu dywersantów rosyjskich, również trafiają się oni wśród obywateli ukraińskich, uciekających z innych regionów, których przygarnęliśmy. Z punktu widzenia Ukrainy sensowność takich działań na terenie Rosji jest wątpliwa. Zniszczenie kolaborantów na terenach okupowanych ma cele wojskowe, bo to ostrzeżenie dla innych, że współpraca z wrogiem może źle się skończyć. Przeprowadzenie zaś takich operacji na terenie Rosji wiąże się z dużym ryzykiem. Rosyjskie kierownictwo ma jednak inne podejście do tego tematu. Dla nich ukaranie kogoś samo w sobie jest już celem. Ale gdyby nawet katastrofa śmigłowca szefa MSW okazała się zabójstwem, nie sądzę by to w jakikolwiek sposób przełożyło się na sytuację na polu walk. 

Dla Rosjan ukaranie kogoś samo w sobie jest już celem

Ołeksij Melnyk, oficer ukraińskiego lotnictwa wojskowego w stanie spoczynku

Na początku wojny krążyła informacja, że Rosjanie mają listę ukraińskich polityków, działaczy społecznych, analityków i dziennikarzy, których chcą wyeliminować.

Całkiem możliwe, a na pewno sporządzali taki listy, gdy zajmowali i okupowali jakąś miejscowość. Gdybym znalazł się na terenie okupowanym, też mógłbym trafić na taką listę.