Reklama

Ekspert z Ukrainy o katastrofie śmigłowca z szefem MSW: Niczego nie można wykluczyć

Gdyby nawet katastrofa śmigłowca szefa MSW okazała się zabójstwem, nie sądzę, by to w jakikolwiek sposób przełożyło się na sytuację na polu walki – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksij Melnyk, oficer ukraińskiego lotnictwa wojskowego w stanie spoczynku, ekspert ds. bezpieczeństwa kijowskiego Centrum Razumkowa.
Miejsce rozbicia się śmigłowca z szefem MSW Ukrainy na pokładzie

Miejsce rozbicia się śmigłowca z szefem MSW Ukrainy na pokładzie

Foto: AFP

"Rzeczpospolita": W środę, w miejscowości Browary, w obwodzie kijowskim, w katastrofie śmigłowca zginęło 16 ludzi, w tym trójka dzieci (śmigłowiec rozbił się obok budynku w przedszkola). W katastrofie zginął m.in. minister spraw wewnętrznych Ukrainy, Denys Monastyrski oraz jego pierwszy zastępca Jewhen Jenin. Czy był to wypadek? A może akt dywersji albo sabotażu?

Ołeksij Melnyk: Myślę, że najmniej prawdopodobną wersją jest zestrzelenie maszyny przez przeciwnika, bo do tragedii doszło zaledwie 20 kilometrów od Kijowa. Poświęciłem dwadzieścia lat lotnictwu. I wiem, że za każdym razem, gdy dochodzi do katastrofy i są świadkowie, a przyczyny wydają się być oczywiste, komisja i tak bada wszystkie możliwe przyczyny. Niczego nie można wykluczyć. Zaczynając od najbardziej banalnych, kończąc na najmniej prawdopodobnych wersjach.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama