Fragmenty rejestratora parametrów lotu i zadaszenia kokpitu F-35 zostały wydobyte z dna oceanu - poinformował minister obrony Takeshi Iwaya.

Jak powiedział minister stan rejestratora parametrów lotu jest "okropny", brakuje też elementu na którym zapisywane są przez urządzenie dane, dlatego śledczy nadal nie znają przyczyny katastrofy z 9 kwietnia.

Myśliwiec i jego pilot, major Akinori Hosomi, zaginęli w trakcie lotu szkoleniowego wykonywanego z bazy lotniczej Misawa.

Przed zniknięciem maszyny z radarów Hosomi, doświadczony pilot, który miał za sobą 3200 godzin lotu, poinformował kolegów z eskadry, że będzie musiał przerwać lot szkoleniowy.

Do 3 maja odnaleziono tylko fragmenty ogona maszyny. Dopiero niemal miesiąc po zaginięciu samolotu znaleziono fragmenty rejestratora parametrów lotu.

Resort obrony Japonii nie ujawnił na jakiej głębokości znaleziono fragmenty maszyny. Podkreślono natomiast, że poszukiwania kolejnych elementów wraku nadal będą prowadzone.

Po katastrofie F-35 Japonia uziemiła wszystkie posiadane przez siebie samoloty F-35 (Japonia ma ich 12). Do japońskich sił powietrznych ma trafić jeszcze 147 kolejnych maszyn tego typu.