W oświadczeniu poinformowano, że „Po 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie”.

W oświadczeniu podkreślono, że „Wybory przeprowadzone przez Państwową Komisję Wyborczą, w trosce o bezpieczeństwo Polaków, ze względu na sytuację epidemiczną, odbędą się w trybie korespondencyjnym”. „Porozumienie poprze ustawę o głosowaniu korespondencyjnym i jednocześnie przedstawi, w uzgodnieniu z PiS, propozycje jej nowelizacji” - dodali Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin.

O możliwości wykorzystania Sądu Najwyższego do przesunięcia wyborów pisała „Rzeczpospolita”. „W tej procedurze brałby udział Sąd Najwyższy i jest ona prawnie uregulowana, nie wymaga wykładni ani wprowadzania któregoś ze stanów nadzwyczajnych” - pisał we wtorkowym wydaniu Marek Domagalski.

Dowiedz się więcej: To nie stan klęski, ale Sąd Najwyższy może przesunąć wybory prezydenckie 2020

Stwierdzenie przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów otwiera prostszą drogę do wyznaczenia ponownych wyborów, które już reguluje konstytucja. Jej art. 129 ust. 3 stanowi, że w razie stwierdzenia nieważności wyboru prezydenta przez SN przeprowadza się nowe wybory, tak jak po opróżnieniu tego urzędu.

Marszałek Sejmu ma 14 dni na ich zarządzenie w dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od zarządzenia wyborów. Gdyby więc nawet SN zastosował wszystkie 30 dni, to marszałek mogłaby zarządzić wybory jeszcze przed zakończeniem kadencji prezydenta Andrzeja Dudy, która upływa 6 sierpnia. A gdyby SN się pospieszył i potrzebował tylko 20 dni, to na nowe wybory byłoby nawet więcej czasu, niż wymaga konstytucja.

Według nieoficjalnych informacji portalu 300polityka.pl, „12 lipca to jeden z możliwych i rozpatrywanych terminów wyborczych”. „Nasi rozmówcy zastrzegają, że ostatecznie termin będzie zależeć od terminu orzeczenia Sądu Najwyższego, przy założeniu że 11 maja PKW przedstawi obwieszczenie, że wybory nie odbyły się” - czytamy w serwisie.

Według autorów portalu „wybory mają zostać rozpisane na nowo, ale z zachowaniem praw nabytych, tzn. że kandydaci, którzy się zarejestrowali, zostają”. „W nowelizacji, która jest częścią kompromisu zostanie zapisane zachowanie praw nabytych, ale będzie można w krótkim czasie zgłaszać nowych kandydatów” - czytamy na 300polityka.pl.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej