Reklama

Duma: Im później będą wybory, tym mniejsze szanse Dudy na reelekcję

- Im później odbędą się wybory, tym mniejsze ma szanse Andrzej Duda na reelekcję, bo na polityczny rynek powracają wyborcy innych kandydatów – analizował w rozmowie z Zuzanną Dąbrowską Marcin Duma szef Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych.

Aktualizacja: 11.05.2020 13:36 Publikacja: 11.05.2020 11:55

Duma: Im później będą wybory, tym mniejsze szanse Dudy na reelekcję

Foto: tv.rp.pl

Duma, szef IBRiS, zapytany o to czy sondaże są obecnie, w niestabilnej sytuacji politycznej, potrzebne i miarodajne, odpowiedział, że – jego zdaniem - tak.

Reklama
Reklama

- Pokazują nam co myślą Polacy, ale oczywiście trzeba do tych sondaży podchodzić krytycznie. Jeżeli badamy preferencje wyborców w wyborach prezydenckich, to powinniśmy wiedzieć w jaki sposób będziemy głosować w wyborach, bo co innego wybory korespondencyjne, a co innego tradycyjne, każda z tych metod będzie miała konsekwencje dla mobilizacji, albo demobilizacji określonej części elektoratu – analizował Marcin Duma. Jego zdaniem korespondencyjna formuła wyborów sprzyja reelekcji obecnego prezydenta.

Zdaniem Marcina Dumy, prezydent Duda potrzebuje większego poparcia niż to deklarowane w sondażu IBRIS z 10 maja, który publikuje „Rzeczpospolita”, by zwyciężyć w I turze wyborów. Prezydent uzyskał w nim 45 procent poparcia. -

Reklama
Reklama

- Bezpieczniej dla kandydata PiS-u byłoby, gdyby rozstrzygnął  wybory w I turze. II Tura, która odbyłaby się albo z Szymonem Hołownią, albo z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, wystawiałaby go na ryzyko, ponieważ obu potencjalnych kontrkandydatów ma możliwość zgromadzenia wokół siebie bardzo szerokiego elektoratu – mówił szef IBRiS.   

Marcina Dumy nie zaskoczyły próby negowania porozumienia liderów PiS i Porozumienia przez niektórych polityków Zjednoczonej Prawicy. - Z punktu widzenia PiS-u opóźnianie tych wyborów jest zmierzaniem do porażki, im później odbędą się te wybory, tym mniejsze ma szanse Andrzej Duda na reelekcję – analizował szef IBRIS.

Uważa on, że z każdym dniem „na rynek wyborczy powraca coraz więcej wyborców opozycji, dołączają do Władysława Kosiniaka-Kamysza, do Szymona Hołowni, tworząc masę krytyczną, która w II turze morze przeważyć szalę na korzyść kandydata opozycyjnego”. - PiS stoi przed trudnym wyborem - albo przeprowadzi te wybory możliwie szybko i zwiększy swoje szanse na wygraną, ryzykując rozpad koalicji, albo utrzyma koalicję i będzie musiał zarządzać krajem w kryzysie gospodarczym, w sytuacji kohabitacji z prezydentem po stronie opozycji – komentował Marcin Duma. 

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama