Reklama

Prokuratorzy zbadają czarne skrzynki

Ruszyło śledztwo w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu. Wszczęła je Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie

Publikacja: 10.04.2010 18:27

Zdjęcia z miejsca katastrofy

Zdjęcia z miejsca katastrofy

Foto: TVP

Na miejsce tragedii poleciała pięcioosobowa grupa prokuratorów. Kieruje nią płk. Janusz Parulski, Naczelny Prokurator Wojskowy. Śledczym towarzyszą również eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądała formalnie współpraca z rosyjskimi prokuratorami. Na ten temat rozmawiali Andrzej Seremet, Prokurator Generalny z Jurijem Czajką Naczelnym Prokuratorem Wojskowym Federacji Rosyjskiej. Jak powiedział "Rz" Mateusz Martyniuk, rzecznik PG Czajka zadeklarował gotowość pełnej współpracy. Na miejscu pracuje obecnie pięciu rosyjskich śledczych, w tym dwóch zastępców Czajki.

- Oczekujemy na przychylność strony rosyjskiej i umożliwienie dostępu wszystkich zebranych materiałów - powiedział "Rz" tuż przed odlotem do Smoleńska płk Parulski.

Nie zapadła jeszcze decyzja czy nasi prokuratorzy będą zaangażowani w czynności śledcze na miejscu czy będą uczestniczyć w nich w charakterze obserwatorów - gości. Rosyjskiej decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma. Przedstawiciele rządu rozmawiają o szczegółach przedsięwzięcia z gubernatorem obwodu smoleńskiego Siergiejem Morozowem.

Jak będzie przebiegało śledztwo?

Reklama
Reklama

- W pierwszej kolejności zostanie dokonana identyfikacja zwłok, oględziny miejsca tragedii, a także czynności związane z zabezpieczeniem szczątków samolotu. Zebrane powinny zostać wszystkie możliwe fragmenty samolotu, gdyż mogą one mieć istotne znaczenie dla ustalenia przyczyn wypadku - mówi Andrzej Janceki, szef warszawskiej Prokuratury Okręgowej. - Jest to żmudna praca, ze względu na rozległy obszar zdarzenia i dużą liczbę ofiar wypadku śledztwo może potrwać wiele miesięcy - dodaje prokurator.

Równolegle czynności śledcze trwają w kraju. Prokuratorzy badają m.in. dokumenty dotyczące stanu zdrowia pilota, oraz dokumenty lotu, w tym stanu technicznego samolotu. Na terenie bazy lotniczej zabezpieczono paliwo, którym zatankowano samolot prezydencki, zabezpieczono dokumenty z przeglądów oraz dotyczące pracy obsługi maszyny.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama