Reklama

Pierwsza Para spoczęła na Wawelu

W Katedrze Wawelskiej pożegnano parę prezydencką. Trumny Lecha i Marii Kaczyńskich zostały złożone w krypcie. Dziesiątki tysięcy ludzi towarzyszyły im w ostatniej drodze na Wawel.

Publikacja: 18.04.2010 11:29

Pierwsza Para spoczęła na Wawelu

Foto: AFP

Kardynał Stanisław Dziwisz poprowadził w Katedrze Wawelskiej liturgiczne pożegnanie zmarłych. W świątyni byli rodzina i przyjaciele zmarłych, przedstawiciele władz i delegacje z zagranicy w tym prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, który przybył do Krakowa spóźniony i nie uczestniczył w mszy pogrzebowej w Bazylice Mariackiej.

Następnie trumny Lecha i Marii Kaczyńskich zostały przeniesione do Krypty Srebrnych Dzwonów.

W tej części uroczystości pogrzebowej wzięła udział tylko najbliższa rodzina i przyjaciele pary prezydenckiej.

Po złożeniu trumien oddany został salut narodowy. 21 salw armatnich rozbrzmiało w hołdzie parze prezydenckiej.

O 20:30 kryptę otwarto i można ją odwiedzać.

Reklama
Reklama

 

 

 

 

Kondukt z trumnami prezydenta i jego małżonki przybył na Wawel spod Bazyliki Mariackiej, gdzie odbyła się msza żałobna.

Wzdłuż drogi zebrało się ponad 150 tys. ludzi.

Reklama
Reklama

Słychać było oklaski i okrzyki "Dziękujemy" i "Lech Kaczyński". Zgromadzeni śpiewają "Mazurka Dąbrowskiego".

Sam kondukt liczył kilkaset osób. Trumny pary prezydenckiej jechały na lawetach armatnich, tuż za nimi szła rodzina Lecha i Marii Kaczyńskich, przedstawiciele władz i pozostali goście.

Kiedy żałobnicy zbliżyli się do Wzgórza Wawelskiego, zaczął bić Dzwon Zygmunta, który odzywa się tylko w najważniejszych dla narodu chwilach.

Przed samym Wawelem lawety armatnie zatrzymały się, dalej żołnierze ponieśli trumny na ramionach.

 

 

Reklama
Reklama

Mszę w Bazylice Mariackiej miał celebrować wysłannik papieski kard. Angelo Sodano, ale - jak wiele innych osób - jego podróż uniemożliwiły wulkaniczne pyły. Homilię kardynała Sodano odczytał nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk.

Homilia kardynała Angelo Sodano, wysłannika Ojca Świętego

- 70 lat temu Katyń oddalił dwa narody, tragedia sprzed ośmiu dni wyzwoliła wiele pokładów dobra, tkwiących w osobach i narodach - powiedział kard. Stanisław Dziwisz, witając przybyłych na pogrzeb pary prezydenckiej.

Przemówienie kardynała Stanisława Dziwisza

- Głębia smoleńskiej tragedii oraz związane z nią doświadczenie Narodu domagają się głębokiego symbolu oraz szczególnej pamięci. Na Wawelu spoczną dwie trumny, ale zapisany w nich jest los wszystkich pozostałych towarzyszy ostatniej, podniebnej podróży - powiedział metropolita krakowski.

Reklama
Reklama

- Zapisana jest w nich również pamięć o spoczywających w katyńskich mogiłach synów polskiego narodu. W ten sposób Krypta Katyńska na Wawelu będzie przemawiać do naszych serc oraz do pamięci następnych pokoleń - podkreślił kard. Dziwisz.

- Panie prezydencie, przed panem ostatnia, ale piękna droga, prowadząca z kościoła Mariackiego w kierunku Wzgórza Wawelskiego - powiedział pełniący obowiązki głowy państwa Bronisław Komorowski na zakończenie mszy św. pogrzebowej prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prezydentowej Marii Kaczyńskiej.

- Lech Kaczyński już nie zdążył wezwać, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Ten swoisty testament prezydenta trzeba wypełnić dobrą treścią zbliżenia i pojednania - zakończył marszałek.

 

 

Reklama
Reklama

Wśród zapowiedzianych zagranicznych gości w uroczystościach uczestniczyli m.in.

: prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, prezydent Niemiec Horst Koehler, prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, prezydent Czech Vaclav Klaus, prezydent Łotwy Valdis Zatlers, prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, premier Maroka Abbas El Fassi.

Według MSZ, w uroczystościach pogrzebowych wzięli udział delegacje z 18 państw.

 

 

Reklama
Reklama

 

Relacje z uroczystości przekazywało prawie 4 tys. dziennikarzy z kilkunastu państw świata - poinformowało biuro prasowe zorganizowane na potrzeby niedzielnych uroczystości.

Na uroczystości pogrzebowe w Krakowie akredytowało się 2 tys. dziennikarzy, a w Warszawie 1800.

Poza polskimi, do Krakowa przyjechali dziennikarze ze wszystkich państw, których delegacje wzięły udział w uroczystościach pogrzebowych. Szczególnie liczne były ekipy z Rosji i Ukrainy.

Bezpośrednie relacje z Krakowa przekazywały telewizje: rosyjska, ukraińska, litewska, hiszpańska, niemiecka, amerykańska, czeska. Pracowały w specjalnie zorganizowanym biurze, gdzie udostępniono im 40 platform nadawczych. Dodatkowo z 12 stanowisk korzystały polskie i zagraniczne stacje radiowe.

Dla dziennikarzy innych mediów zorganizowano drugie biuro, w którym mieli dostęp do Internetu, łącze wi-fi i 50 laptopów. Zapewniono im drukarki, kserokopiarki oraz dostęp do ekranów, na których mogli na bieżąco obserwować przebieg uroczystości.

 

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama