Reklama

Kandydat PO chce odzyskać inicjatywę

Wczoraj Katowice i Sosnowiec, jutro Hajnówka, a w niedzielę Warszawa – Bronisław Komorowski zaczął serię spotkań

Publikacja: 14.05.2010 02:56

- Trzeba przejąć inicjatywę, a nie czekać i tylko reagować na działania konkurencji – mówi poseł PO Michał Szczerba, bliski współpracownik Bronisława Komorowskiego. – My musimy narzucać tematy.

Wczoraj kandydat PO na prezydenta spotkał się ze studentami Uniwersytetu Śląskiego. Zapowiedział m.in. zmianę ustawy o mediach publicznych. – Jaki koń jest, każdy widzi. Kto ogląda telewizję publiczną, a szczególnie pierwszy program, zwłaszcza niektóre programy informacyjne, publicystyczne, ten widzi, że jest to koń PiS-owski – stwierdził Komorowski.

Dziś marszałek Sejmu spotka się z weteranami i harcerzami w Muzeum Powstania Warszawskiego, przemówi też w Muzeum Wojska Polskiego.

W sobotę w Hajnówce będzie uczestniczył w festiwalu muzyki cerkiewnej i tam spotka się z głową polskiego prawosławia metropolitą Sawą.

W niedzielę w Warszawie zaprezentuje swój komitet honorowy. – Będzie też tam Donald Tusk, co jest dowodem, że premier nie dystansuje się od kampanii – zapowiada rzeczniczka sztabu wyborczego PO Małgorzata Kidawa-Błońska.

Reklama
Reklama

[wyimek]Marszałek ma narzucać w kampanii merytoryczne tematy[/wyimek]

Premier zainteresował się kampanią kilka dni temu, gdy dystans między Komorowskim a Jarosławem Kaczyńskim zaczął topnieć. I gdy okazało się, że sztab PO ustępuje pola sztabowi PiS.

– Szef sztabu Sławomir Nowak popełnił kilka błędów – ocenia jeden z posłów PO. Ale zapewnia, że zmian personalnych nie będzie. – Nie zmienia się konia w trakcie przeprawy. Wystarczy, że Sławek będzie bardziej kontrolowany przez Grzegorza Schetynę.

Nie wszyscy jednak uważają, że zaangażowanie Tuska przysłuży się Komorowskiemu.

– Gra musi być na jednego lidera, czyli Komorowskiego. W przeciwnym razie wyborcy będą porównywać, który z nich lepiej wypada – twierdzi polityk Platformy. – Tak jak w czasie mszy za ofiary katastrofy, gdzie obaj przemawiali i potem komentowano, który lepiej mówi.

Zwiększona aktywność Komorowskiego to m.in. efekt nacisków partii.

Reklama
Reklama

– Powinien wziąć urlop w Sejmie i mocno ruszyć w kraj. Będę o to wnioskował – przekonuje Ireneusz Raś, wiceszef Klubu PO.

Komorowski ma też narzucać w kampanii tematy “merytoryczne”. – Wizja rozwoju kraju. Taka jak np. w rządowym raporcie “Polska 2030” – tłumaczy Szczerba. Już przedstawił wizję powołania nowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, do której zaproszenia mają dostać także przedstawiciele opozycji.

– To dobra taktyka. Komorowski pełni naraz trzy funkcje: marszałka Sejmu, głowy państwa i kandydata w wyborach. Ludzie oceniają go po efektach i co widać w sondażach, dobrze odbierają jego działalność – uważa Waldy Dzikowski, szef wielkopolskiej Platformy.

Problemem kandydata PO są jednak osobiste ambicje członków sztabu i innych wspierających go osób. Gdy w środę rano do jego domu na naradę przyjechał Donald Tusk, na ulicy czaili się fotoreporterzy tabloidów.

– Klasyczna ustawka. Przypuszczam, że zrobił to Janusz Palikot (też uczestniczył w spotkaniu – red.). Walczy o pozycję na Lubelszczyźnie i chciał, by wszyscy zobaczyli, że ciągle jest ważny – twierdzi jeden z polityków PO.

Podobnie jest w sztabie. Pracują tam m.in. Michał Marcinkiewicz, Agnieszka Pomaska, Jakub Rutnicki. Ale – jak twierdzą nasi informatorzy – o wszystkim decyduje Nowak.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama