Reklama

Krwawa bitwa o ruiny lotniska w Doniecku

Bronionego przez ukraińskich żołnierzy lotniska w Doniecku nie mogą zdobyć nawet elitarne jednostki rosyjskiego wywiadu.
Krwawa bitwa o ruiny lotniska w Doniecku

Foto: AFP

Od kilku miesięcy osaczeni przez rosyjskich separatystów żołnierze utrzymują pozycje w jednym z budynków donieckiego lotniska. Jest to jedyne miejsce, kontrolowane przez Kijów, wewnątrz terenów okupowanych przez samozwańcze republiki i jedyne miejsce w Donbasie, gdzie mimo trwającego zawieszenia broni codziennie wybuchają walki. Z powodu wyjątkowej odwagi i wytrwałości, obrońców lotniska na Ukrainie nazwano cyborgami.

Ostatnio w wyniku takiego starcia zginęło ponad 100 żołnierzy z elitarnej jednostki rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU), którzy mieli pomóc separatystom zdobyć utrzymywany przez „cyborgów" ostatni bastion Kijowa. By Rosjanie mogli pozbierać ciała swoich poległych towarzyszy, ukraińska strona zgodziła się na rozejm. Lokalne media podały, że w trakcie walk miał zginąć szef sztabu jednej z jednostek specjalnych rosyjskiej armii.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama