- Ja też się wybieram w najbliższym czasie do prokuratury, będę przesłuchiwany. To osobiście boli, ale jest dramatycznym dysonansem w stosunku do wspólnotowego przeżywania żałoby w pierwszych dniach - mówił były prezydent.
Tymczasem po ośmiu latach od tragedii z 10 kwietnia 2010 r. prokuratura nie znalazła nowych faktów.
Gdy PiS w 2015 r. przejął władzę, wydawało się, że śledztwo prokuratury w sprawie katastrofy smoleńskiej, w której zginął prezydent Lech Kaczyński z małżonką i 94 inne osoby, nabierze impetu. Zwłaszcza że otworzyły się wszystkie państwowe „szuflady", które mogłyby skrywać błędy i zaniechania poprzedników.
Pierwszą decyzją było zabranie śledztwa wojskowym i oddanie go prokuratorom cywilnym. W kwietniu 2016 r. sprawę przejął zespół śledczych nr 1 Prokuratury Krajowej. Mieli się nią zajmować najlepsi i najbardziej doświadczeni prokuratorzy. Niestety, od tego czasu nie wydarzyło się nic, co mogłoby oznaczać przełom w ustaleniach.
Nie udało się też sprowadzić wraku samolotu do Polski ani postawić zarzutów kontrolerom lotu. Jako pierwszy próbował je postawić w kwietniu 2015 r. ówczesny prokurator generalny Andrzej Seremet. Chodziło o zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy przez jednego z kontrolerów i umyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w przypadku drugiego. Prokuratura wojskowa wysłała im wówczas wezwania do stawienia się na przesłuchanie w charakterze podejrzanych. Bezskutecznie.
Do dziś niewiele się zmieniło. Czytaj więcej
Bronisław Komorowski ma zostać przesłuchany w czwartek 12 kwietnia.
- Bardzo szybko dały o osobie znać nastroje wynikające z chęci politycznego rozegrania żałoby i całego dramatu. To trwa do dzisiaj - dodał poprzednik Andrzeja Dudy.
10 kwietnia 2010 roku Bronisław Komorowski piastował urząd marszałka Sejmu. Po śmierci w Smoleńsku prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Komorowski stał się p.o. obowiązki głowy państwa.
- Po pierwsze miałem poczucie ogromnej, gigantycznej odpowiedzialności. Po drugie jakąś ufność, jak w opatrzność Bożą, że podołam tym trudnym zadaniom. Po trzecie, miałem wewnętrzne, głębokie przekonanie, że trzeba się skoncentrować na tym, co najważniejsze, a więc na stabilizacji państwa i na wykonaniu konstytucji - wspominał Komorowski w Polsat News.
Trzy miesiące później kandydat wystawiony przez Platformę Obywatelską wygrał przedterminowe wybory. Funkcję sprawował do 2015 roku, gdy w drugiej turze przegrał z Andrzejem Dudą.
W środę o godz. 13-tej zaprezentowany zostanie w siedzibie Departamentu Wojskowych Spraw Zagranicznych MON w Warszawie raport techniczny podkomisji badającej katastrofę smoleńską.
W poniedziałek Antoni Macierewicz mówił, że w raporcie w sposób "wyczerpujący i wiarygodny" opisana zostanie główna przyczyna katastrofy smoleńskiej.
W wywiadzie, którego udzielił "Gazecie Polskiej" stwierdził, że Rosjanie też nie mieli wątpliwości co do wybuchu.