Reklama
Rozwiń
Reklama

Porwani nieodnalezieni

Olewnikowie dostali policyjną ochronę. A rodziny innych porwanych ciągle liczą na cud. Na powrót swoich bliskich

Publikacja: 21.05.2008 04:49

Rodzina Olewników

Rodzina Olewników

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

To, kto i w jaki sposób się troszczy o bezpieczeństwo rodziny Olewników, jest okryte tajemnicą. Jednak decyzja o ochronie oznacza, że także śledczy mają wątpliwości, czy włamanie sprzed kilku dni do domu Danuty Olewnik-Cieplińskiej – siostry zamordowanego Krzysztofa – miało wyłącznie cel rabunkowy.

– Sprawdzamy każdą wersję – mówi Iwona Śmigielska-Kowalska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, z domu Danuty Olewnik-Cieplińskiej w Płocku włamywacze skradli przedmioty warte około 6 tysięcy złotych. Ale, jak się okazuje, same tylko pudełka kubańskich cygar, które wzięli sprawcy, są warte ponad połowę tej sumy. – Jedno jest pewne: w domu było więcej wartościowych rzeczy, choćby biżuteria, której włamywacze nie ruszyli – mówią śledczy. Na wersję zastraszenia mogą wskazywać demonstracyjnie rozrzucone dziecięce ubranka.

W ostatnich latach – oprócz Krzysztofa Olewnika – porwano też córkę innego biznesmena z branży mięsnej. W marcu 2005 r. kilku bandytów wciągnęło Ewelinę do furgonetki przed szkołą w Warszawie. Zdarzenie zarejestrowała kamera przemysłowa. Na nagraniu widać sylwetki mężczyzn, ale nie udało się rozpoznać twarzy porywaczy.

Policjanci ustalili nawet dom pod Warszawą, w którym bandyci prawdopodobnie przetrzymywali Ewelinę. Jednak, choć sprawę prowadzili najlepsi w kraju spece od spraw porwań, ofiary dotąd nie odnaleziono.Inną słynną sprawą było uprowadzenie Hindusa Harisha Hitange. Bandyci zażądali za jego uwolnienie 2 milionów euro. Elita zamożnych rodaków Hitange, prowadzących w Polsce interesy, zrzuciła się na okup. Ale zebrali tylko 800 tysięcy dolarów. – Chcieliście dać część pieniędzy, to macie kawałek człowieka – to była odpowiedź gangsterów.

Do przekazania pieniędzy nie doszło. Porywacze w paczce przysłali trzy palce ofiary.

Reklama
Reklama

Śledczy podejrzewają, że zarówno Ewelinę, jak i Harisha Hitange uprowadził gang „obcinaczy palców”, któremu szefował Grzegorz K., ps. Ojciec. [ramka]Ewelina B. córka biznesmena z branży mięsnej porwana w 2005 r.w Warszawie. Nie znaleziono jej

Harish Hitange

biznesmen z Indii uprowadzony w 2004 r. pod Raszynem. Prawdopodobnie zamordowany

Mariusz M.

z Piaseczna porwany w 2004 r. Rodzina zapłaciła okup, ale mężczyzna nie wrócił. Odnaleziono jego ciało[/ramka]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama